Michał Przysiężny w drugiej rundzie turnieju w Metz zmierzył się jednym z faworytów imprezy Gaelem Monfilsem. Polak zwyciężając we wtorek z Pierrem-Huguesem Herbertem przełamał niechlubną serię szesnastu porażek z rzędu.

Francuz w tym roku pokazał się z bardzo dobrej strony podczas US Open. W ćwierćfinale był blisko wyeliminowania Rogera Federera. Monfils walczy o zakończenie sezonu w pierwszej dwudzieste rankinu ATP.

W pierwszym secie Polak toczył wyrównaną walkę. Przysiężny rozpoczął mecz od przełamania i Francuz długo męczył się z naszym tenisistą. Monfils szybko odzyskał stratę gema serwisowego i doprowadził do stanu 2:2. Zawodnicy kończyli kolejne partie, ale dopiero przy wyniku 5:5 doszło do kolejnego przełamania. Gael Monfils wygrał dwa następne gemy i tym samym całego pierwszego seta 7:5.

Drugi set to już zupełnie inna historia. Monfils pewnie zdobywał kolejne gemy i oddał tylko jednego Polakowi. Francuz zwyciężył 2:0 (7:5, 6:1) i zameldował się w ćwierćfinale turnieju w Metz.

Do półfinału debla wywalczyli Matkowski i Fyrstenberg. Grający z "trójką" biało-czerwoni pokonali Niemców Franka Mosera i Alexandera Satschko 6:4, 7:6 (7-4). W pojedynku o udział w decydującym spotkaniu czeka ich mecz z niemiecko-austriackim duetem Andre Begemann, Julian Knowle.

 

Wyniki:

2. runda gry pojedynczej
Gael Monfils (Francja, 2) - Michał Przysiężny (Polska) 7:5, 6:1

ćwierćfinał gry podwójnej
Marcin Matkowski, Mariusz Fyrstenberg (Polska, 3) - Frank Moser, Alexander Satschko (Niemcy) 6:4, 7:6 (7-4)