W ostatnim pojedynku na gali w Kraju Kwitnącej Wiśni możemy liczyć na ciężkie uderzenia. Do oktagonu wejdą Mark Hunt, czyli legenda japońskiego Pride'a i ulubieniec azjatyckich kibiców. Po drugiej stronie oktagonu zamelduje się Roy Nelson. Łącznie panowie ważą prawie ćwierć tony, a to zwiastuje naprawdę wielkie grzmoty.  

Niewielu kibiców spodziewa się walki na pełnym pięciorundowym dystansie, bo obaj zawodnicy posiadają olbrzymią siłę uderzenia. Amerykanin posiada dodatkowy atut w postaci świetnych umiejętności parterowych, ale w ostatnim czasie znacznie częściej ufał swoim pięściom. "Big Country" zajmuje ósme miejsce w rankingu UFC, a jego rywal notowany jest dwie pozycje wyżej w rankingu ciężkich.

Kto wyjdzie zwycięsko z walki wieczoru?  O rezultacie może zadecydować naprawdę dyspozycja dnia. Obaj panowie prezentują widowiskowy styl walki i pewnie rozstrzygną starcie wymieniając ciosy w stójce. Nelson ma problemy z rywalami zadającymi kopnięcia, ale tego od Hunta raczej nie można oczekiwać. Nie zdziwi żadne rozstrzygnięcie tego pojedynku. Jedno jest pewne, wielkie grzmoty są nieuniknione!

W co-main evencie gospodarze obejrzą walkę swojego reprezentanta. Takanori Gomi zmierzy się z wyrachowanym Mylesem Jurym. Japończyk jest znacznie bardzie doświadczonym zawodnikiem i ma na swoim koncie już 44 walki, ale w konfrontacji z niepokonanym Amerykaninem nie będzie faworytem. "Fury" posiada znacznie lepsze warunki fizyczne i wydaję się być w szczytowej formie, czego nie można powiedzieć, o mającym już najlepsze lata kariery za sobą, Japończyku. Wydaje się, że trenujący w Aliance MMA zawodnik spokojnie będzie kotrolował walkę w stójce i pewnie unikał obszernych i siłowych uderzeń Gomiego.

Walką, która przyniesie kibicom wiele emocji, z pewnością będzie starcie dwóch kobiet. Miesha Tate zmierzy się z Rin Nakai, która zadebiutuje w UFC. Dotychczasowe wyniki Japonki naprawdę są zachwycające. Szesnaście walk i wszystkie zakończone zwycięstwem. Ciężko przesądzać jak Nakai spisze się w swoim debiucie dla amerykańskiej federacji, ale to z pewnością nieco wyższe progi. Miesha Tate powinna spokojnie kontrolować poczynania w oktagonie i wydaje się, że jest zawodniczką lepszą praktycznie w każdej płaszczyźnie. Japonka po swojej stronie może mieć atut siły, ale to w połączeniu z chaotycznie wyprowadzanymi ciosami może nie wystarczyć na zachowanie czystego od porażek rekordu.

W pozostałych walkach wystąpi m.in. Alex Caceres, który po zwycięstwie z młodszym z braci Pettis musiał uznać wyższość z Urijaha Fabera. W Japonii postara się wrócić na zwycięską ścieżkę, a jego plany spróbuje pokrzyżować debiutujący w UFC Masanori Kanehara. Dodatkowo do klatki UFC powrócą po dłuższej przerwie Yoshihiro Akiyama oraz Amir Sadollah, których dyspozycja pozostaje wielką niewiadomą.

 

Wyniki ważenia:

 

Karta główna
265 lbs: Mark Hunt (264) vs Roy Nelson (260)
155 lbs: Takanori Gomi (155) vs Myles Jury (156)
170 lbs: Yoshihiro Akiyama (170) vs Amir Sadollah (170)
135 lbs: Rin Nakai (135) vs Miesha Tate (135)
170 lbs: Kiichi Kunimoto (171) vs Richard Walsh (171)
125 lbs: Kyoji Horiguchi (125) vs Jon Delos Reyes (125)

 

Karta wstępna
135 lbs: Alex Caceres (135) vs Masanori Kanehara (135)
145 lbs: Katsunori Kikuno (146) vs Sam Sicilia (145)
170 lbs: Hyun Gyu Lim (171) vs Takenori Sato (169)
135 lbs: Kyung Ho Kang (136) vs Michinori Tanaka (135)
155 lbs: Johnny Case (156) vs Kazuki Tokudome (155)
145 lbs: Maximo Blanco (146) vs Daniel Hooker (145)

 

źródło: youtube.com