Początek pierwszej partii był mocno wyrównany. Obie drużyny wyprowadzały atak za atakiem i zdobywały punkt za punkt. Takie stan utrzymywał się do momentu wyniku 8:8, ale potem do głosu doszedł Dmitrij Muserski, którego ataki były nie do zatrzymania. Rosjanin dobrze radził sobie również w polu zagrywki. Przewaga „Sbornej” urosła w pewnym momencie do siedmiu oczek i stało się jasne, że Iran nie będzie w stanie zagrozić rosyjskiej ekipie. Ostatecznie mistrzowie olimpijscy pewnie wygrali set otwarcia (25:19). W pierwszej odsłonie, która trwała 22 minuty obok Dmitrija Muserskiego dobrze prezentował się Nikołaj Pawłow, który skończył 5 z 7 ataków, do tego dołożył dwa asy serwisowe.

 

W drugim secie nieoczekiwanie to Irańczycy objęli trzypunktowe prowadzenie (6:3). Po niemrawym początku Rosjanie zaczęli sukcesywnie odrabiać straty. Podopieczni Andrieja Woronkowa szybko doprowadzili do wyrównania stan rywalizacji, ale Iran nie pozwolił „Sbornej” odskoczyć. Po zepsutej zagrywce „Persów” rosyjska reprezentacja miała punkt przewagi schodzą na drugą przerwą techniczną. Ostatecznie druga odsłona zakończyła się wygraną faworytów (25:21). W rosyjskiej drużynie brylował przede wszystkim Nikołaj Pawłow.

 

Trzecia partia, a zarazem ostatnia okazała się formalnością. Od początku rosyjscy siatkarze zyskali wyraźną przewagę, a mistrzowie Azji nie mieli argumentów, którymi mogliby zagrozić Rosjanom. Drużyna Andrieja Woronkowa w pewnym momencie prowadziła już ośmioma oczkami i ich okazała wygrana nawet przez chwilę nie była zagrożona. Reprezentacja Rosji zakończyła zmagania w mistrzostwach świata, podobnie jak cztery lata temu we Włoszech, na 5. miejscu.

 

Rosja - Iran 3:0
(25:19, 25:21, 25:18)