"Swoją decyzję uzasadniam tym, że po "rozmowach" ze środowiskiem polskiego łyżwiarstwa szybkiego na torze krótkim, w Sanoku 27 września, nie uzyskałem aprobaty na wszelkie proponowane przeze mnie zmiany w systemie i strukturze szkolenia centralnego, które w moim przekonaniu pozwoliłyby na podniesienie poziomu sportowego czołowych zawodników kraju, uprawiających tę dyscyplinę. Informuję także, że na taką decyzję w dużej mierze miał wpływ przebieg i ton rozmów, arogancka wręcz wroga postawa wielu trenerów, a w szczególności Pana Bielawskiego i Kuleszy, reprezentujących okręg białostocki, wobec mojej osoby, działaczy i prezesów PZŁS. W sytuacji braku możności prowadzenia merytorycznej dyskusji i znalezienia wspólnych rozwiązań, które były proponowane podczas spotkania podjąłem decyzję jak wyżej" - napisał Białkowski na stronie PZŁS.

 

Prezes PZŁS Kazimierz Kowalczyk powiedział w rozmowie, że w tej sytuacji zarząd związku na posiedzeniu 4 października ustali formę i zasady szkolenia czołówki krajowej w tej konkurencji.

 

54-letni szkoleniowiec uprawiał kajakarstwo, short track i wrotkarstwo. Był prekursorem łyżwiarstwa na krótkim torze w Elblągu. W latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku w miejscowym Orle założył sekcję ścigania się na krótkim torze.

 

Białkowski miał zastąpić Dariusza Kuleszę, który był asystentem poprzedniego trenera reprezentacji Polski Kanadyjczyka Johna Monroe’a.