W zeszłym sezonie dobrze naoliwiony kolektyw Rodgersa odprawił WBA aż 4:1, tym razem było nieco ciężej. Menedżer gospodarzy posadził na ławce Mario Balotelliego i dał szansę Rickiemu Lambertowi. Przewaga Liverpoolu była widoczna, jednak strzelanie bramek sprawiało dziś podopiecznym irlandzkiego szkoleniowca spore problemy.

 

Liverpool długo bił głową w mur, jednak na ratunek przyszedł tuż przed przerwą Adam Lallana. Anglik po ładnej dwójkowej akcji z Hendersonem znalazł się sam na sam z Benem Fosterem i mimo sporego kąta zdobył swojego premierowego gola w nowych barwach.

 

Chwilę po przerwie było już 1:1. Niesłuszną jedenastkę po faulu Lovrena tuż za linią szesnastki podyktował Michael Olivier. Pewnym egzekutorem okazał się napastnik angielskiej młodzieżówki, Saido Berahino. Remisowy rezultat utrzymał się przez ledwie pięć minut, bo wtedy po indywidualnej akcji Raheema Sterlinga, bramkę mierzonym strzałem po ziemi zdobył Jordan Henderson. Wynik nie uległ już zmianie, Liverpool inkasuje ważne trzy oczka.

 

Z kolei Swansea City z Łukaszem Fabiańskim w bramce zremisowało przed własną publicznością z Newcastle United 2:2. Gospodarze objęli prowadzenie w 17. minucie za sprawą Wilfrieda Bony'ego. Mimo przewagi zespołu Swansea, przed przerwą goście doprowadzili do remisu. Papiss Cisse pokonał polskiego bramkarza mocnym strzałem z bliskiej odległości.

Pięć minut po zmianie stron walijski zespół ponownie objął prowadzenie. Islandczyk Wayne Routledge pokonał bramkarza gości sprytnym, technicznym uderzeniem. Jednak kwadrans później golkipera reprezentacji Polski ponownie pokonał Cisse. Tym samym był to czwarty mecz ligowy z rzędu Swansea bez zwycięstwa.

W innym sobotnim meczu Aston Villa uległa u siebie Manchesterowi City 0:2, tracąc obie bramki w końcówce spotkania. W 82. minucie gola dla mistrzów Anglii zdobył Yaya Toure, a sześć minut później wynik spotkania ustalił Sergio Aguero.

Z kolei w rywalizacji dwóch beniaminków Leicester City zremisowało z Burnley 2:2 tracąc drugą bramkę w szóstej minucie doliczonego czasu gry. Spotkanie z ławki rezerwowych Leicester obejrzał Marcin Wasilewski.