W sobotę uczestnicy OiLibya Rally mieli do przejechania 276 kilometrów z Erfoud do Damii w trudnych warunkach na pustyni Irk asz-Szabbi, blisko granicy z Algierią. Najlepszy czas uzyskali jadący samochodem Mini Orlando Terranova z Rolandem Graue - 2:43.15. Dąbrowski z Czachorem (Toyota Hilux/Orlen Team) stracili do Argentyńczyków 6.49. Na 18. pozycji etap ukończył Martin Kaczmarski z fińskim pilotem Tapio Suominenem (Mini/LOTTO Team).

 

Był to odcinek trudny nawigacyjnie, zgubiliśmy się. Przez to dalszą część trasy pokonywaliśmy w kurzu innych pojazdów, co dodatkowo utrudniało jazdę. Wpadliśmy też w duży uskok, a dobicie było na tyle silne, że nadal czujemy jego konsekwencje - powiedział Kaczmarski, który w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata FIA Cross Country jest ósmy po ośmiu rundach.

 

Motocykliści walczą o tytuł mistrza globu federacji FIM. Pierwszy etap wygrał Hiszpan Joan Barreda - 3:04.11, który o 14 minut 45 sekund wyprzedził Przygońskiego (KTM/Orlen Team).

 

Rajd Maroka pod patronatem króla Muhammada VI zakończy się 9 października. Jego uczestnicy mają jeszcze do pokonania prawie 1200 km. W niedzielę drugi etap długości 211 km z Erfoud do Merzane.