Od początku było pewne, że to będzie wyrównane spotkanie. Na trafienie Arkadiusza Miszki odpowiedział Michał Bartczak. I cały czas to samo. Raz jedni, raz drudzy. Dopiero dzięki dobrej postawie Marcina Schodowskiego w bramce Śląska, goście odskoczyli Zagłębiu na trzy bramki.

Jednak wrocławianie zaczęli popełniać proste błędy, przez co znowu na tablicy widniał remis. Po znakomitych rzutach Łukasza Kużdeby role się odwróciły i to Zagłębie wyszło na prowadzenie.

Jeszcze lepiej grał zawodnik gości - Arkadiusz Miszka. Głównie dzięki jego skuteczności Śląsk nie pozwalał faworytom na odskoczenie na kilka bramek. Jednak taki one man team nie mógł wygrać meczu. W końcówce Miedziowi wyszli na najwyższe prowadzenie w meczu. Prowadzili aż 5. bramkami.

To nie był jednak koniec emocji. Na trzy minuty przed końcem Śląsk zmniejszył dystans do jednego gola! Ostatecznie nie dał rady. Zagłębie wygrało ze Śląskiem 38:36. Graczem meczu został Kużdeba - osiem bramek. Wcześniej wspomniany Miszka rzucił tych goli aż 14!

Zagłębie Lubin – Śląsk Wrocław 38:36 (19:18)

 

Najwięcej bramek: dla Zagłębia - Łukasz Kużdeba 9, Faruk Halibegovic 8, Michał Bartczak 6, dla Śląska - Arkadiusz Miszka 14, Maciej Ścigaj 8.