Na mecze z Niemcami i Szkocją otrzymaliśmy w sumie około 1000 wniosków akredytacyjnych, w tym 600 na spotkanie z naszymi zachodnimi sąsiadami. Trybunę prasową poszerzyliśmy o 28 miejsc. Poza tym powiększyliśmy strefę dla fotoreporterów, którzy będą mogli zająć stanowiska nie tylko za liniami końcowymi boiska, ale również za liniami bocznymi na wysokości pól karnych. Pomimo tego musieliśmy odrzucić około 300 wniosków na ten pierwszy mecz - poinformował rzecznik prasowy PZPN Jakub Kwiatkowski.

Sto akredytacji, w tym 75 prasowych, otrzymali przedstawiciele niemieckich mediów. Dużą część wejściówek przeznaczonych dla prasy zarezerwowali natomiast przedstawiciele UEFA.

Nowością w tych eliminacjach jest skomercjalizowanie przez UEFA praw telewizyjnych do wszystkich meczów. Zrobiono to na wzór Ligi Mistrzów. Wszystkie spotkania są kategoryzowane pod względem atrakcyjności. Nasz mecz z Niemcami został zakwalifikowany do kategorii pierwszej, czyli najwyższej. W związku z tym UEFA zarezerwowała 65 miejsc na trybunie prasowej. Dla przedstawicieli polskich mediów zostało ich 100 - przyznał Kwiatkowski.

Oprócz mediów polskich i niemieckich, spotkaniem zainteresowani są także dziennikarze z Wysp Brytyjskich, którzy na sobotni mecz otrzymali 20 wejściówek. Wśród nich najwięcej będzie ze Szkocji, z którą biało-czerwoni zmierzą się we wtorek również na Stadionie Narodowym w Warszawie.

Przyjazd zapowiedziało trzech przedstawicieli mediów irlandzkich, z którą podopieczni trenera Adama Nawałki zagrają na wyjeździe w marcu przyszłego roku, ale Niemcy już we wtorek.

Na sobotnie spotkanie Polski z Niemcami wnioski akredytacyjne złożyli również Argentyńczyk oraz Japończyk. Ten drugi uczynił to jednak po wyznaczonym terminie.

Po pierwszej kolejce rozgrywek w grupie D prowadzi Polska z trzema punktami i bilansem bramek 7-0 po zwycięstwie nad Gibraltarem. Jednak taki sam dorobek mają Niemcy i Irlandczycy. Szkocja, Gruzja i Gibraltar pozostają bez punktu.