Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy jeszcze przed upływem pierwszego kwadransa wykreowali dwie sytuacje strzeleckie. Jednak strzały Ahmeda Musy i Zorana Tosicia okazały się minimalnie chybione. Wicelider ligi angielskiej pierwszy raz zagroził bramce Igora Akinfeeva w 14. minucie, ale uderzenie Pablo Zabalety było niecelne.

 

Obywatele w 29. minucie wyszli na prowadzenie. Wynik spotkania otworzył Sergio Aguero, który skierował piłkę do pustej bramki po podaniu Edina Dżeko. Sześć minut później bośniacki napastnik sam mógł się wpisać na listę strzelców, ale jego uderzenie w świetnym stylu obronił kapitan CSKA Igor Akinfeev. Minutę później rosyjski bramkarz był już bezradny przy golu Jamesa Milnera. Asystę przy golu angielskiego pomocnika zaliczył Sergio Aguero.

 

Jeszcze w pierwszej odsłonie ekipa Manuela Pellegriniego miała dwie znakomite szanse do podwyższenia wyniku. Najpierw James Milner po składnej akcji trafił w słupek, a w końcówce Sergio Aguero gdyby doszedł do strzału zapewne po raz drugi wpisałby się na listę strzelców.

 

Druga połowa układała się kompletnie nie pomyśli mistrzów Anglii, którzy spoczęli na laurach i stracili dwubramkowe prowadzenie. The Citizens grali przed długi czas bardzo pasywnie i statycznie. CSKA Moskwa rozbiło dosłownie wszystko, aby utrzeć nosa wyspiarzom. I to im się doskonale udało, w 64. minucie w niezawodny Seydou Doumbia zdobył gola kontaktowego. W 85. minucie Aleksandar Kolarov sfaulował w polu karnym strzelca bramki dla CSKA. Jedenastkę na gola zamienił reprezentant Izraela Bibras Natkho, który ustalił wynik spotkania.

 

Zobacz tabelę grupy E.

 

CSKA Moskwa - Manchester City 2:2 (0:2)

 

Bramki: Seydou Doumbia (65'), Bebras Natcho (86'-karny) - Sergio Aguero (29'), James Milner (38')

 

Sędzia: Istvan Vad (Węgry)