Radwańska nie musiałaby czekać na wynik meczu grupowych rywalek, gdyby pokonała Szarapową w dwóch setach. Spotkanie szóstej rakiety świata z wiceliderką rankingu zakończyło się jednak triumfem Rosjanki 7:5, 6:7 (4-7), 6:2. Taki wynik eliminował z dalszej gry zwyciężczynię tegorocznego French Open, ale przedłużył szanse Polki.

Warunkiem dalszego udziału podopiecznej trenera Tomasza Wiktorowskiego w kończącej sezon imprezie masters w Singapurze było zwycięstwo Wozniackiej. Dunka polskiego pochodzenia bez większych problemów wygrała z Kvitovą 6:2, 6:3 i zapewniła awans swojej przyjaciółce. Sama miała zagwarantowane miejsce w czołowej czwórce już przed rozpoczęciem piątkowego pojedynku.

Radwańska zagra w półfinale, choć w fazie grupowej zanotowała tylko jedno zwycięstwo - nad Kvitovą. Nie jest to odosobniony przypadek w historii WTA Finals (wcześniej impreza funkcjonowała pod nazwą WTA Championships). W poprzednim sezonie z takim samym bilansem przeszła dalej Serbka Jelena Jankovic.

25-letnia krakowianka tym samym powtórzyła swój najlepszy wynik w nieoficjalnych mistrzostwach świata. Do półfinału dotarła dotychczas raz - w 2012 roku, gdy turniej odbywał się w Stambule. Wówczas w fazie grupowej również rywalizowała z Kvitovą i Szarapową i tak jak teraz pokonała Czeszkę, a przegrała z Rosjanką. W pojedynku, którego stawką był występ w decydującym spotkaniu, uległa Amerykance Serenie Williams.

W czterech pozostałych występach w WTA Finals Radwańska kończyła udział na fazie grupowej, przy czym w latach 2008-09 rozegrała tylko jedno spotkanie jako rezerwowa.

Tym razem w półfinale prawdopodobnie zmierzy się z Rumunką Simoną Halep, która jako jedyna zawodniczka z Grupy Czerwonej jest już pewna awansu. O tym, czy dołączy do niej Williams czy Ana Ivanovic, zdecyduje piątkowy pojedynek Halep z Serbką. Wozniacki po raz czwarty bierze udział w kończącej sezon imprezie masters. Najlepszym jej wynikiem jest jak na razie występ w finale w 2010 roku, gdy lepsza od niej okazała się Belgijka Kim Clijsters.

O sporym rozczarowaniu może mówić Szarapowa. Rosjanka siódmy raz walczyła w tym turnieju. Po fazie grupowej odpadła wcześniej tylko raz - w 2011 roku. Z kolei 10 lat temu okazała się najlepsza. Ten tytuł w dorobku ma również Kvitova, która triumfowała trzy lata temu. Czeszka w trzech poprzednich startach tylko raz - w 2012 roku - nie dotarła co najmniej do półfinału.

 

Grupa Biała:

Maria Szarapowa (Rosja, 2) - Agnieszka Radwańska (Polska, 6)  7:5, 6:7 (4-7), 6:2
Caroline Wozniacki (Dania, 8) - Petra Kvitova (Czechy, 3)     6:2, 6:3