O godzinie 18.00 rozpoczęło się spotkanie, na które czeka każdy piłkarski kibic na całym świecie. Konfrontacje Realu i Barcelony ogląda ponad pół miliarda ludzi na całym świecie i nie ma co się dziwić, bo na boisku w obu drużynach wybiegają zawodnicy z innej planety.

Już około godziny przed meczem kibice zostali zaskoczeni po raz pierwszy przez trenera Blaugrany. Luis Enrique ogłosił, że od pierwszy minuty wystąpi Luis Suarez, który dopiero po raz pierwszy wystąpił w oficjalnym meczu w barwach Barcelony.

Wielkie granie na Santiago

Wszystko rozpoczęło się od mocnego uderzenia w wykonaniu Messiego i spółki. Już w czwartej minucie na listę strzelców wpisał się Neymar, który po indywidualnej akcji i biernej postawie defensorów Realu płaskim strzałem pokonał Ikera Casillasa. Królewscy błyskawicznie ruszyli do odrabiania strat i już kilka minut później mogli doprowadzić do wyrównania. W 11. minucie dwukrotnie Karim Benzema próbował zaskoczyć Claudio Bravo. Po strzale głową Francuza piłka ugrzęzła "tylko" na poprzeczce, a dobitka okazała się bardzo niecelna.

Swoje szanse w pierwszej części miał również lider Blaugrany Lionel Messi, ale jego uderzenia nie były wystarczająco precyzyjne, aby pokonać Ikera Casillasa. Na akcje Argentyńczyka szybko odpowiedział Cristiano Ronaldo, który w 35 minucie wykorzystał jedenastkę przyznaną po zagraniu ręką Pique. Claudio Bravo skapitulował po raz pierwszy w tym sezonie i meczu, ale nie po raz ostatni...

Drugą połowę błyskawicznie rozpoczęli podopiecznie Carlo Ancelottiego i już w 51. minucie doskonale z rzutu wolnego dośrodkował Toni Kroos, a w polu karnym najwyżej wyskoczył Pepe, który precyzyjnym strzałem głową pokonał Claudio Bravo po raz drugi. Kilkanaście minut później było już 3:1. Fatalny błąd w rozegraniu piłki popełnił Iniesta, a piłkarze gospodarzy skrzętnie to wykorzystali. Karim Benzema otrzymał piłkę od Jamesa Rodrigueza i płaskim strzałem w długi słupek zapewnił kolejne trafienie dla swojej drużyny.

 

FC Barcelona nie potrafiła już odpowiedzieć ani jedną bramką i tym samym przegrała pierwszy mecz w obecnych rozgrywkach, ale nadal zajmuje pierwsze miejsce w tabeli Primera Division. W lidze nie ma już niepokonanych zespołów, a Real wskoczył na drugą lokatę i traci już tylko jeden punkt do Blaugrany. Walka o mistrzostwo ligi hiszpańskiej rozpoczęła się na nowo!

Real Madrid CF 3-1 FC Barcelona


Cristiano Ronaldo 35 (k), Pepe 50, Karim Benzema 61 - Neymar 4

Real Madryt: 1. Iker Casillas - 15. Dani Carvajal, 3. Pepe, 4. Sergio Ramos, 12. Marcelo - 10. James Rodríguez, 19. Luka Modrić (89, 17. Álvaro Arbeloa), 8. Toni Kroos, 23. Isco (84, 24. Asier Illarramendi) - 9. Karim Benzema (87, 6. Sami Khedira), 7. Cristiano Ronaldo.

Barcelona: 13. Claudio Bravo - 22. Dani Alves, 3. Gerard Piqué, 14. Javier Mascherano, 24. Jérémy Mathieu - 6. Xavi (60, 4. Ivan Rakitić), 5. Sergio Busquets, 8. Andrés Iniesta (72, 20. Sergi Roberto) - 9. Luis Suárez (69, 7. Pedro), 10. Lionel Messi, 11. Neymar.

Żółte kartki: C.Ronaldo, Carvajal - Neymar, Messi, Iniesta, Piqué.

Sędziował: Jesús Gil Manzano.

 

Tabela Primera Division