Wright mierzy 203 centymetry wzrostu i występuje na pozycji niskiego skrzydłowego. Ma na swoim koncie 32 mecze w NBA w barwach Golden State Warriors i Milwaukee Bucks. Najlepszy występ zaliczył w starciu "Wojowników" przeciwko San Antonio Spurs, kiedy rzucił 25 punktów, miał osiem zbiórek, dwa bloki i przechwyt.

 

- Chris to zupełnie inny zawodnik niż ci, których mamy w składzie. To bardzo atletyczny zawodnik, nie potrzebuje grać długo z piłką, aby zdobyć punkty. Jest bardzo aktywny na tablicach, zbiera piłki, dużo biega i pasuje do naszej taktyki. Wright nigdy jeszcze nie grał w Europie, więc ważne będzie, aby Mardy i Tony pomogli mu zaadaptować się do gry w Europie – mówi Miodrag Rajković, trener PGE Turowa.

 

Mistrz Polski będzie dla Wrighta pierwszym klubem w Europie. Poza krótką przygodą z NBA zawodnik większą część kariery spędził w NBA Development League, gdzie bronił barw Maine Red Claws (zdobywał średnio 19,8 punktu i miał 8,1 zbiórki, dwukrotnie był nominowany do spotkań All Star tej ligi). Trenerem tego filialnego klubu Boston Celtics był selekcjoner reprezentacji Michael Taylor, z którym nie odnowiono kontraktu na nowy sezon.

 

W lipcu zawodnik wziął udział w lidze letniej NBA w Las Vegas. Wystąpił w pięciu meczach i zaprezentował się na tyle dobrze (średnio 7,6 punktu, 4,2 zbiórki), że Milwaukee Bucks zdecydowali się podpisać z nim kontrakt. Długo jednak nie zagrzał tam miejsca, bo 16 października umowa została rozwiązana.

 

Wright powinien pojawić się w Zgorzelcu we wtorek i pojedzie z zespołem na piątkowy mecz Euroligi z FC Barceloną.