Dzisiejszego południa największa rewelacja obecnej edycji Pucharu Polski, III-ligowa Ostrovia Ostrów Wlkp. podejmuje Cracovię Kraków. Dawid znowu miał ochotę pokonać Goliata. Gospodarze potrafili już bowiem wyeliminować Ruch Chorzów i mieli apetyty na sprawienie kolejnej sensacji.

 

Początek spotkania toczył się jednak pod dyktando faworyzowanych gości. Cracovia potwierdzała różnicę trzech klas rozgrywkowych. Posiadanie piłki kształtowało się na poziomie 28%-72%.

Po niemrawym początku gospodarze zagrali odważniej i potrafili przenieść grę pod pole karne Krystiana Stępniowskiego. Po 20. minutach płasko z ostrego kąta uderzał napastnik Ostrowian, Tomasz Kempiński - problemów z tym strzałem nie miał jednak golkiper Pasów.

Kolejne minuty to znowu przewaga Krakowian. Z prawej flanki dośrodkowywał Krzysztof Nykiel, a mimo trudnej pozycji i naciskającego obrońcy gospodarzy, do strzału doszedł Łukasz Zejdler - piłka nieznacznie minęła słupek bramki Karola Szymańskiego. Chwilę później w środku pola piłkę stracił Marek Szymanowski, na bramkę gospodarzy ruszył Przemysław Kita, jednak rajd zakończył niecelnym strzałem.

Kiedy zawodnicy zbierali się już do zejścia do szatni, ładnego gola "do szatni" zdobył Bartosz Kapustka. 17-latek efektownie uderzył bezpańską piłkę z linii pola karnego tuż przy słupku. Wszystko zgodnie z planem, 0:1!

 

Po zmianie stron w grze obu zespołów dominował chaos. Pierwszą okazję stworzył sobie Michał Giecz w 57. minucie, próbując wykończyć zagranie w pole karne Cyferta.

Pasy dały się zepchnąć do defensywy i na efekty nie trzeba było długo czekać. Gdy na zegarze minęła 70. minuta, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego zupełnie niekryty w polu karnym był Damian Czech i bez problemu skierował piłkę do siatki! Czy będziemy świadkiem kolejnej niespodzianki? 1:1!

 

Był to zwiastun szturmowych ataków gospodarzy, którzy wyraźnie poczuli wiatr w żaglach. W ciągu pięciu minut Ostrovia miała kilka świetnych okazji. Pasy mogły mówić o niewiarygodnym szczęściu - najpierw słupek po główce Giecza, następnie poprzeczka po szczupaku Kempińskiego... z trzech metrów.

 

Gra wyraźnie się otworzyła i do końca regulaminowego czasu gry wynik mógł się zmienić na korzyść jednej ze stron. Efektem wyniku 1:1 jednak na Stadionie Miejskim w Ostrowie Wlkp. kibice byli świadkiem dogrywki.

 

Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. Dzielni Ostrowianie skapitulowali w 98. minucie - błędy w bocznych sektorach boiska stworzyły okazję do dośrodkowania Kapustce, a piłkę do siatki skontrował Dariusz Zjawiński. Wszystko wróciło do normy. 1:2!

 

Do końca spotkania widzieliśmy jeszcze wiele okazji z obu stron. "Setkę" fatalnie przestrzelił Zjawiński, swoje sytuacji mieli też Kapustka i Dialiba, Krakowianie nie potrafili jednak postawić kropki nad i, do końca drżąc o wynik. Ostrovia pokazała w tym meczu pazur - mimo wielkich braków piłkarskich do samego końca jej zawodnicy walczyli jak równy z równym z dużo silniejszym rywalem. Cracovia po ciężkim spotkaniu awansuje do ćwierćfinału, gdzie zmierzy się z Błękitnymi Stargard Szczeciński.



Ostrovia 1909 Ostrów Wlkp. - Cracovia Kraków 1:2 po dogr. (1:1 po regulaminowym czasie gry)
Damian Czech 71' - Bartosz Kapustka 45', Dariusz Zjawiński 98'


Ostrovia 1909 Ostrów Wlkp.: Karol Szymański, Damian Błaszczyk, Damian Czech, Dariusz Reyer, Kamil Krawczyk, Marek Szymanowski (Damian Izydorski 111'), Błażej Cyfert (Maciej Sipurzyński 107'), Konrad Rusek (Kamil Kucharski 106'), Daniel Kaczmarek, Michał Giecz, Tomasz Kempiński

Cracovia Kraków: Krystian Stępniowski, Bartosz Rymaniak, Mateusz Żytko, Paweł Jaroszczyński, Krzysztof Nykiel, Adam Marciniak, Sławomir Szeliga (Damian Dąbrowski 98'), Łukasz Zejdler (Boubacar Dialiba 75'), Bartłomiej Dudzic (Dariusz Zjawiński 60'), Przemysław Kita, Bartosz Kapustka


Program spotkań 1/8 finału Pucharu Polski:

środa, 29 października
Piast Gliwice - PGE GKS Bełchatów (20.45 - Polsat Sport Extra)
 
czwartek, 30 października
Legia Warszawa - Pogoń Szczecin (17.45 - Polsat Sport)
Lech Poznań - Jagiellonia Białystok (20.45 - Polsat Sport)

 
Pary 1/4 finału (4 i 18 marca 2015):
 
Legia Warszawa/Pogoń Szczecin - Śląsk Wrocław
Piast Gliwice/GKS Bełchatów - Podbeskidzie Bielsko-Biała
Cracovia - Błękitni Stargard Szczeciński
Znicz Pruszków - Lech Poznań/Jagiellonia Białystok