Dwie bramki dla Realu zdobył strzałami głową Francuz Raphael Varane, a po jednej Meksykanin Javier Hernandez i rezerwowy tego dnia Brazylijczyk Marcelo. Dla katalońskiej Cornelli trafił - w 19. minucie na 1:1 - Oscar Munoz.

 

"Królewscy" zagrali w środę bez Cristiano Ronaldo, Ikera Casillasa, Sergio Ramosa, Toniego Kroosa, Luki Modrica, Pepe i kontuzjowanego Garetha Bale'a. W podstawowym składzie pojawił się m.in. wracający do pełnej dyspozycji po kontuzji mistrz świata Sami Khedira oraz kostarykański bramkarz Keylor Navas, jeden z bohaterów tegorocznego mundialu.

 

Większość meczów 1. rundy Pucharu Hiszpanii (Pucharu Króla), czyli 1/16 finału, zaplanowano na 2-5 i 17 grudnia. Real pierwsze spotkanie rozegrał wcześniej z uwagi na planowany występ w klubowych mistrzostwach świata. Wcześniej gra także Sevilla (z CE Sabadell).

 

Ten etap Pucharu Hiszpanii teoretycznie nie powinien być wielkim problemem dla faworytów, których czekają mecze z zespołami z niższych klas. Np. Atletico zagra z CE L'Hospitalet, a Barcelona z SD Huesca - pierwsze mecze w tych parach 3 grudnia.

 

Kolejne rundy zapowiadają się jednak bardzo ciekawie. Już w drugiej (1/8 finału) Real może trafić na Atletico. Na dodatek zwycięzca tego spotkania w ćwierćfinale - jeśli nie będzie wcześniej sensacyjnych rozstrzygnięć - zagra z Barceloną.

 

W ubiegłorocznym finale Pucharu Hiszpanii "Królewscy" pokonali Barcelonę 2:1 i zdobyli to trofeum po raz 19. w historii.