Osiem sekund. Tyle potrzebowali gracze Lecha na strzelenie gola w tym spotkaniu. Rozpoczęcie od środka, Szymon Pawłowski zagrywa do Zaura Sadajewa, obrońcy Jagiellonii jeszcze nieobecni na placu gry i Czeczen bez problemu znajduje drogę do bramki rywali. Gdyby to był bieg na 100 metrów, Usain Bolt jeszcze nie dobiegłby do mety...

 

Łatwa bramka na dzień dobry rozochociła piłkarzy z Poznania, którzy usiedli na rywalach i w pierwszych minutach gry nie planowali wychodzić z pola karnego wciąż zaspanych białostocczan. W 4. minucie bliski szczęścia był Paulus Arajuuri, ale Bartłomiej Drągowski sparował jego strzał na poprzeczkę. Trzy minuty później przyjezdni nie mieli już tyle szczęścia. Dośrodkowywał Muhamed Keita, a Karol Linetty z kilku metrów wbił piłkę do bramki rywali.

 

W siódmej minucie meczu Lech prowadził 2:0, a przebieg gry mógł wskazywać, że poznańscy kibice wkrótce doczekają się kolejnych goli. Doczekali się, ale nie dla gospodarzy. Na własnej połowie pogubił się Barry Douglas, podał piłkę Maciejowi Gajosowi, który z dziecinną łatwością ograł Huberta Wołąkiewicza i strzelił z okolicy 20. metra. Maciej Gostomski nie miał w tej sytuacji wiele do powiedzenia. Dziesięć minut później był już remis, a bramka dla gości padła w kuriozalnej sytuacji. Barry Douglas wybijając piłkę spod własnej bramki nastrzelił Paulusa Arajuuriego. Piłka odbita od Fina wylądowała w siatce.

 

Po wyrównującej bramce dla gości temperatura spotkania wyraźnie osłabła, choć gospodarze w dwóch sytuacjach domagali się rzutów karnych. Piłka ocierała się w szesnastce o dłonie Rafała Grzyba i Michała Pazdana, ale sędzia pozostał w tych sytuacjach niewzruszony. Białostocczanie oddali w pierwszej połowie jeden strzał na bramkę rywali (przy czterech Lecha), mieli jednak na koncie aż dwa gole...

 

Gra w drugiej połowie rozkręciła się na dobre dopiero po dwudziestu minutach. Najpierw szansę miał Zaur Sadajew. Strzelał dwukrotnie, ale zamiast do bramki trafił raz w obrońcę, a przy dobitce w bramkarza. Piłkarze Jagiellonii nie zamierzali pozostawać dłużni. W 75. minucie Patryk Tuszyński urządził sobie rajd w polu karnym, mijając jak tyczki Huberta Wołąkiewicza i Karola Linetty. Potężny strzał z ostrego kąta z trudem obronił Maciej Gostomski. Minutę później świetnym strzałem popisał się Maciej Gajos, ale i tym razem bramkarz Lecha był na posterunku. W doliczonym czasie gry dużo szczęścia mieli goście: Sebastian Madera o mały włos nie wpakował piłki do własnej bramki. Dziewięćdziesiąt minut gry nie wyłoniło ćwierćfinalisty Pucharu Polski. Potrzebna była dogrywka.

 

W pierwszej części dogrywki przeważali goście, ale nie byli w stanie stworzonych przez siebie szans przekuć na bramki. Najbliżej szczęścia był szarżujący w polu karnym Mateusz Piątkowski, którego ryzykowną interwencją powstrzymał Paulus Arajuuri. W drugim kwadransie do gry wrócili gospodarze. W 110. minucie Szymon Pawłowski został podcięty przed polem karnym przez Radosława Jasińskiego. Rzut wolny z odległości 19. metrów egzekwował Barry Douglas. Piłka odbiła się od wewnętrznej części słupka i wylądowała w bramce zrozpaczonego Bartłomieja Drągowskiego. W 120. minucie meczu gości dobił strzałem z kilku metrów Karol Linetty.

 

Lech awansował do ćwierćfinału Pucharu Polski, w którym zmierzy się ze Zniczem Pruszków.

 

1/8 finału piłkarskiego Pucharu Polski:

 

Lech Poznań - Jagiellonia Białystok 4:2 (2:2, 2:2) - awans: Lech

 

Lech: Maciej Gostomski - Tomasz Kędziora (46' Jan Bednarek), Hubert Wołąkiewicz, Paulus Arajuuri, Barry Douglas - Łukasz Trałka, Karol Linetty - Szymon Pawłowski, Kasper Hamalainen (84' Darko Jevtić), Muhamed Keita (21' Gergo Lovrencsics) - Zaur Sadajew.
Jagiellonia: Bartłomiej Drągowski - Martin Baran, Michał Pazdan (94' Radosław Jasiński), Sebastian Madera, Marek Wasiluk - Rafał Grzyb, Taras Romanczuk (114 ' Damian Kądzior), Maciej Gajos - Przemysław Frankowski (71' Jan Pawłowski), Mateusz Piątkowski, Patryk Tuszyński.

 

Bramki: 1:0 Zaur Sadajew (1), 2:0 Karol Linetty (7), 2:1 Maciej Gajos (16), 2:2 Paulus Arajuuri (26-samobójcza), 3:2 Barry Douglas (112-wolny), 4:2 Karol Linetty (120+1).

 

Żółte kartki: Lech - Hubert Wołąkiewicz; Jagiellonia - Mateusz Piątkowski, Jan Pawłowski, Radosław Jasiński.
Sędzia: Marcin Borski (Warszawa). Widzów: 10 237.