Po trzech ligowych porażkach z rzędu w Treflu postanowiono wzmocnić strefę podkoszową, bo jedyny nominalny center - DeShawn Painter - spisywał się poniżej oczekiwań. W czterech dotychczasowych spotkaniach 24-letni Amerykanin zanotował średnio 3,8 pkt oraz 4,8 zbiórki. Pomimo kiepskich statystyk, Painter zostaje jednak w klubie.

 

Wybór padł na Lydekę, który podobnie jak skrzydłowy sopockiego klubu Eimantas Bendzius, także występował w poprzednim sezonie w Lietuvosie. W barwach drużyny z Wilna Litwin miał okazję grać w Zjednoczonej Lidze VTB przeciwko PGE Turowowi Zgorzelec – w dwóch meczach zdobył 14 punktów.

 

Lydeka to doświadczony i waleczny zawodnik, który występował w wielu silnych europejskich ligach. Znam go dobrze i wiem, że nie jest typem gwiazdy, ale zrobi wszystko, aby jego drużyna odnosiła zwycięstwa. Ważne było również to, że przez ostatnie tygodnie trenował i regularnie grał na Litwie. Dzięki temu nie musimy martwić się o jego przygotowanie fizyczne i od pierwszych spotkań możemy liczyć, że pomoże nam na boisku – powiedział trener Darius Maskoliunas, cytowany na oficjalnej stronie sopockiego klubu.

 

W bieżącym sezonie Lydeka grał w ósmej aktualnie ekipie ligi litewskiej Lietkabelis Poniewież. Wystąpił w siedmiu spotkaniach, w których zdobył przeciętnie 9,7 pkt oraz miał 4,4 zbiórki.

 

Nowy center Trefla ma pojawić się w Sopocie w piątek i w niedzielę powinien zagrać w Szczecinie w meczu z Kingiem Wilkami Morskimi.

 

Po czterech kolejkach ekstraklasy Trefl zajmuje 13. pozycję w tabeli.