Sąd uchylił poniedziałkową decyzję hiszpańskiej federacji, która zawiesiła Zidane'a na trzy miesiące. Uwzględnił tym samym odwołanie Realu. "Królewscy" zapowiedzieli, że wykorzystają wszystkie możliwości prawne w obronie Zidane'a, który był ich czołowym zawodnikiem w latach 2001-2006.

 

W spór zaangażowała się też federacja francuska. Zwróciła uwagę, że Zidane jest w trakcie wyrabiania sobie we Francji wyższych uprawnień trenerskich, a przepisy UEFA pozwalają kształcącemu się szkoleniowcowi wykonywać swój zawód.

 

42-letni Zidane posiada licencję UEFA A. Jak utrzymuje hiszpańska federacja, nie upoważnia to do prowadzenia drużyn trzeciej ligi (Segunda B). Według dziennika "As" były piłkarz niezbędną do pracy z rezerwami Realu licencję trzeciego stopnia powinien otrzymać na wiosnę przyszłego roku.

 

Sam Zidane zabrał głos w tej sprawie w ubiegły piątek.

 

Od trzech lat zdaję egzaminy we Francji. Mógłbym je zdać w Hiszpanii w ciągu trzech miesięcy, ale jestem Francuzem i interesuje mnie dalsze kształcenie we Francji, gdzie przecież wychowałem się jako piłkarz - powiedział "Zizou" w wywiadzie dla dziennika "Le Figaro".

 

Francuz rozpoczął trenerską karierę jako asystent Włocha Carlo Ancelottiego w pierwszej drużynie Realu. Z rezerwami "Królewskich" pracuje od początku trwającego sezonu. Jego podopieczni wygrali w niedzielę z SD Huesca 2:0, ale po dziesięciu kolejkach zajmują w tabeli Segunda B dopiero 14. miejsce, mając 13 pkt.