O wyniku meczu przesądziła sytuacja z początku. W 7. minucie w ogromnym zamieszaniu pod bramką Igora Akinfeeva znakomicie odnalazł się defensywny pomocnik przyjezdnych wbijając piłkę z najbliższej odległości.

CSKA długo bezskutecznie próbowało się odgryźć, jednak sytuacji było jak na lekarstwo. Był to klasyczny mecz walki - chaotyczny, twardy i zacięty. Menedżer gospodarzy reagował wpuszczeniem snajpera Seydou Doumbii, jednak nawet on nie potrafił zmienić losów spotkania.

Największą kontrowersją spotkania był faul Berezuckiego na Kerzhakovie w polu karnym w końcówce spotkania, sędzia jednak się pomylił i nie wskazał na wapno. Było to spotkanie o 6 punktów, a Zenit odskakuje reszcie stawki już na 7 oczek.

 

Nie rozumiem, dlaczego CSKA cały czas próbowało zachowawczo grać srodkiem, gdy Zenit po zdobyciu gola niesamowicie się cofnął - to była szansa na odwrócenie losów spotkania - mówił w trakcie spotkania ekspert Polsatu Sport, Tomasz Łapiński.

 


CSKA Moskwa - Zenit St. Petersburg 0:1 (0:1)
Javi Garcia 17'

 

Oglądaj mecze ligi rosyjskiej na antenach Polsatu Sport.