Obie drużyny przygotowują się do styczniowych finałów mistrzostw świata w Katarze.

 

Pierwszą bramkę w sobotnim meczu między drużynami przygotowującymi się do styczniowych finałów mistrzostw świata w Katarze, zdobył Karol Bielecki, ale trzy kolejne golu uzyskali Tunezyjczycy. Prowadzenie oddali dopiero w... 57. minucie.

 

Biało-czerwoni, podopieczni niemieckiego trenera Michaela Bieglera, w rewanżu zagęścili środek obrony, ale i tak większość goli tracili po rzutach z centralnych sektorów boiska.

 

W 20. minucie, po bramce Adama Wiśniewskiego, na tablicy był wynik 9:9, ale w końcówce pierwszej części miejscowy zespół znów "odskoczył" na dwa trafienia.

 

Po przerwie zawodnicy Tunezji zaczęli grać coraz ostrzej, na nic zdały się protesty Bieglera, który został odesłany na ławkę kar.

 

W końcówce atak gości nieco rozruszał 22-letni Paweł Niewrzawa. Przy stanie 22:22 Tunezja wykorzystała karnego, ale to Polacy zdobyli ostatnie trzy gole w tym spotkaniu. Szczególnie efektowny był ten autorstwa Bartosza Jureckiego.

 

W rewanżu zabrakło Piotra Grabarczyka, który w czwartek doznał złamania nosa z przemieszczeniem.

 

W tym roku reprezentacja Polski zagra jeszcze w turnieju w Katowicach (28-30 grudnia) ze Słowacją, Czechami i Węgrami.

 

Skład Polski w drugim meczu z Tunezją: Sławomir Szmal, Marcin Wichary, Piotr Wyszomirski – Krzysztof Lijewski 6, Karol Bielecki 4, Bartosz Jurecki 3, Michał Jurecki 3, Paweł Niewrzawa 2, Andrzej Rojewski 2, Adam Wiśniewski 2, Paweł Paczkowski 1, Kamil Syprzak 1, Piotr Masłowski 1, Michał Daszek, Wojciech Gumiński, Robert Orzechowski, Piotr Chrapkowski.