W pierwszej części spotkania znacznie lepiej prezentował się zespół prowadzony przez Roberta Podolińskiego. Cracovia oddała cztery celne strzały w pierwszej odsłonie, natomiast gospodarze żadnego. Krakowianie wykreowali cztery wyborne okazje do zdobycia gola. W 25. minucie po podaniu Marcina Budzińskiego w świetnej sytuacji do pokonania Arkadiusza Malarza znalazł się łotewski napastnik Deniss Rakels. Były gracz Zagłębia Lubin oddał strzał głową, ale bramkarz bełchatowian kapitalnie interweniował.

 

Niespełna minutę później Przemysław Kita oddał uderzenie z około 10 metrów, ale ta próba okazała się niecelna. W 34. minucie nieporozumienie Pawła Baranowskiego z Adrianem Bastą mógł wykorzystać Boubacar Dialiba, ale uderzenie Senegalczyka, które zmierzało w środek bramki pewnie obronił Arkadiusz Malarz. Goście stwarzali okazje strzeleckie, ale nie przekładało się to na zdobycie gola.

 

Tuż po przerwie Marcin Budziński po indywidualnej akcji oddał celny strzał, który ponownie zatrzymał doświadczony golkiper bełchatowian. Pomocnik „Pasów” w efektownym stylu ograł dwóch defensorów tegorocznego beniaminka, ale jego uderzenia żaden z partnerów nie był w stanie dobić po tym jak Arkadiusz Malarz wybił futbolówkę przed siebie. W 79. minucie Cracovia powinna wyjść na prowadzenie, ale dogodnej okazji na gola nie potrafił zamienić Miroslav Covilo, który posyła piłkę głową tuż obok słupka bramki gospodarzy. Kamil Kiereś i jego podopieczni mogli odetchnąć z ulgą.

 

W 85. minucie Mateusz Żytko dopuścił się faulu w polu karnym na Bartoszu Ślusarskim za co otrzymał drugą żółtą kartkę oraz sprezentował najlepszą sytuację dla bełchatowian w tym spotkaniu. Jedenastkę na gola pewnym strzałem zamienił Adam Mójta. Było to pierwsze celne uderzenie gospodarzy tego wieczora na bramkę Krzysztofa Pilarza. W 92. minucie lepsza tego dnia Cracovia udokumentowała swoją przewagę golem. Remis krakowskiej ekipie zapewnił rezerwowy niespełna 18-letni Bartosz Kapustka, który strzałem z woleja tuż przy bliższym słupku pokonał ofiarnie interweniującego 34-letniego Arkadiusza Malarza.

 

Po meczu powiedzieli:

 

Robert Podoliński (trener Cracovii Kraków): Szanujemy ten remis, ale szkoda, że sędzia był głównym aktorem w końcówce tego meczu. To jest trzecie spotkanie wyjazdowe, w którym ja mam duże zastrzeżenia do pracy sędziego. Tak było też w meczach z Pogonią i Lechią. Jeżeli gwiżdże się takie karne, jak ten na Ślusarskim, to nam też należał się karny za faul na Covilo w 89. minucie. To nie tłumaczy jednak naszego zachowania przy linii bocznej. Przepraszam pana sędziego za swoje zachowanie.

 

Kamil Kiereś (trener PGE GKS Bełchatów): Minęliśmy półmetek rundy zasadniczej. W piętnastu meczach drużyna zdobyła 26 punktów. To drugi wynik w historii klubu. Samo spotkanie było dla nas bardzo trudne. W poprzednich meczach z Górnikiem i Jagiellonią zdobyliśmy komplet punktów, więc wszyscy liczyli na kolejne zwycięstwo. Cracovia to jednak trudny przeciwnik. Ciężko nam było stwarzać sytuacje. Trudno mi oceniać sytuację z rzutem karnym. Żal jednak, że mając prowadzenie pozwalamy sobie na stratę gola. Tym bardziej, że zanim straciliśmy bramkę na 1:1, zmarnowaliśmy okazję w ataku czterech na trzech. Tak jednak się zdarza. Muszę uszanować ten punkt, bo przeciwnik w pewnych momentach dominował na boisku.

 

PGE GKS Bełchatów - Cracovia Kraków 1:1 (0:0)

 

Bramki: Adam Mójta (85'-karny) - Bartosz Kapustka (90'+2)

 

PGE GKS Bełchatów: Arkadiusz Malarz - Adrian Basta, Paweł Baranowski, Błażej Telichowski, Adam Mójta - Łukasz Wroński (17. Andreja Prokic), Damian Szymański, Patryk Rachwał (74. Kamil Wacławczyk), Paweł Komołow (55. Grzegorz Baran), Michał Mak - Bartosz Ślusarski

 

Cracovia Kraków: Krzysztof Pilarz - Bartosz Rymaniak, Mateusz Żytko, Adam Marciniak - Krzysztof Nykiel (74. Luiz Santos), Sławomir Szeliga (57. Miroslav Covilo), Damian Dąbrowski, Boubacar Dialiba - Marcin Budziński, Przemysław Kita (63. Bartosz Kapustka), Deniss Rakels

 

Żółte kartki: Mateusz Żytko, Miroslav Covilo, Przemysław Kita

 

Czerwona kartka: Mateusz Żytko (za drugą żółtą)

 

Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń) Widzów: 2 670.