W sobotę rozegrano dotychczas cztery odcinki specjalne. Wszystkie wygrał Norweg Andreas Mikkelsen (VW Polo WRC). Ogier, który wcześniej zapewnił sobie drugi z rzędu tytuł, jedzie spokojnie, nie ryzykuje, utrzymuje przewagę nad rywalami, jaką wypracował pierwszego dnia.

 

Mikkelsen, który w piątek dostał 30 minut karnych za nieukończone odcinki, nie liczy się w walce o zwycięstwo. Jest klasyfikowany w czwartej dziesiątce, jedzie na sto procent, nie mając nic do stracenia.

 

Drugi jest Mikko Hirvonen (Ford Fiesta WRC) ze stratą 1.10,5, a trzeci Norweg Mads Oestberg (Citroen DS3 WRC) - 1.11,0. Kubica po czwartym, sobotnim odcinku spadł na 12. miejsce i traci do lidera 4.02,9.

 

Nie było łatwo. Na jednym zjeździe było bardzo, bardzo ślisko. Ogólnie nie robiliśmy nic spektakularnego. Poranek był OK - ocenił krakowianin po pierwszej, sobotniej pętli.

 

Pecha miał wicemistrz świata Fin Jari-Matti Latvala (VW Polo WRC). Na pierwszym odcinku wypadł z drogi i wylądował w rowie. Stracił ponad trzy minuty i w klasyfikacji generalnej spadł z drugiej na dziesiątą pozycję. Dwunasty Kubica traci do Fina ponad 38 s.

 

W sobotę kierowcy mają do przejechania jeszcze pięć odcinków, na trasę ponownie ruszają po godzinie 13. Nadal panują trudne warunki, jest mokro i ślisko.