Zanim do tego doszło, 37-letni Jackiewicz dobrze się prezentował, a w trzeciej rundzie mógł zakończyć walkę. Branco z trudem dotrwał do gongu. W szóstym starciu z kolei pięściarz z Mińska Mazowieckiego znalazł się w opałach i wyraźnie kulał.

 

Polak był już zawodowym mistrzem kontynentu, a cztery lata temu rywalizował nawet o tytuł mistrza świata federacji IBF, ale został pokonany przez Słoweńca Dejana Zavecka.

 

W sierpniu po wgranej w Międzyzdrojach z Krzysztofem Szotem ogłosił zakończenie kariery bokserskiej. Trzy dni później otrzymał jednak propozycję walki z Branco, którą przyjął. Nie przystąpił do niej w pełni zdrowy. Dokuczały mu kontuzje odniesione w trakcie przygotowań i podczas nieudanego debiutu w mieszanych sztukach walki (MMA), w którym przegrał na początku października ze znanym kickbokserem Marcinem Parchetą.