- Widzę spory potencjał w zespole narodowym Azerbejdżanu. Podoba mi się agresywna gra tych piłkarzy. W czwartek zobaczę we Francji mecz pomiędzy AS St. Etienne i Karabachem Agdam w Lidze Europejskiej - powiedział Prosinecki, który przyjechał do Azerbejdżanu w poniedziałek i obejrzał ligową potyczkę Chazaru Lenkoran z Neftczi Baku (2:2).

 

Nie pamiętam, kiedy ostatnio widziałem... cztery czerwone kartki w jednym spotkaniu. Ale pierwsza połowa była dobra - podkreślił szkoleniowiec, który może rocznie zarobić milion euro.

 

Azerowie, pod wodzą Niemca Bertiego Vogtsa, przegrali cztery dotychczasowe spotkania w el. Euro 2016, w tym m.in. z... Chorwacją 0:6. Rewanż odbędzie się 3 września 2015 roku w Baku. Prosinecki w tych rozgrywkach zadebiutuje 28 marca "domowym" meczem z Maltą.

 

Widziałem potyczkę w Osijeku. Z pewnością Azerowie nie spisali się dobrze, jednak wierzę, że może być dużo lepiej - dodał Prosinecki.

 

W tabeli grupy H prowadzą Chorwaci i Włosi - po 10 punktów. Trzecia jest Norwegia - 9 pkt.

 

Jako zawodnik występował m.in. w Realu Madryt, Barcelonie, Sevilli, Portsmouth i Crvenej Zveździe Belgrad. Z reprezentacją zdobył brązowy medal mistrzostw świata w 1998 roku. W roli trenera Prosinecki prowadził Crvenę Zvezdę i turecki Kayserispor, a także był asystentem Slavena Bilica w kadrze Chorwacji.