Dochody, według specjalistów, zapewniają głównie trzy osoby: Marit Bjoergen, Therese Johaug i Petter Northug.

Wykładowca wyższej szkoły ekonomicznej BI w Baerum pod Oslo Bendik Samuelsen ocenił, że sportowcy najwyższej klasy zapewniają wartość marki, którą jest w tym przypadku reprezentacja kraju w biegach narciarskich.

Bjoergen, Johaug i Northug są wielkimi gwiazdami i celebrytami przyciągającymi sponsorów, którzy starając się o swoją profilację w sporcie o ogromnej oglądalności telewizyjnej renegocjują regularnie kontrakty, tworząc spiralę finansową - powiedział Samuelsen.

W ostatnich latach biegi narciarskie, a zwłaszcza kobiet znajdują się na szczycie zainteresowania widzów Skandynawii, lecz faktem jest, że po prostu posiadamy bardzo dobry produkt, który przyciąga sponsorów i pieniądze” - dodał kierownik reprezentacji Age Skinstad.

Podkreślił, że utrzymanie tak dużej reprezentacji jest kosztowne.

Kadra A składa się z 24 osób oraz tej samej liczby zatrudnionych na stałych etatach w aparacie pomocniczym. Wszyscy otrzymują regularne pensje. W przypadku zawodników jest to najmniej 200 tysięcy koron (100 tys. złotych) i nawet 450 tysięcy (225 tys. złotych) rocznie dla najlepszych”.

Dyrektor ekonomiczny ds. biegów w norweskiej federacji narciarskiej NSF Bernt Halvard Olderskog podkreślił, że rosnący z roku na rok budżet jest wynikiem sukcesów od 2010 roku i zimowych igrzysk olimpijskich w Vancouver. "Jeszcze niedawno, bo w sezonie 2008/2009, nasz budżet wynosił ok. 15 milionów koron (7,5 mln złotych) i poświęcaliśmy bardzo dużo czasu na szukanie sponsorów. Dzisiaj to oni stoją w kolejce i każdy centymetr reklamowy został już na długo przed sezonem sprzedany. W ten sposób reprezentacja jest w 90 procentach finansowana ze środków prywatnych, tak że państwowe mogą być przeznaczane na rozwój młodzieży” - powiedział.

 NSF liczy na dobre wyniki podczas mistrzostw świata w szwedzkim Falun (18 lutego - 1 marca), na przygotowania do których przeznaczył dodatkowo 2 miliony koron (milion złotych).

W przypadku sukcesu w Szwecji, a innej możliwości nie dopuszczamy, nasz budżet na kolejny sezon powinien wynieść 80 milionów koron (40 mln złotych) - powiedział Olderskog.