Wynik w 21. minucie otworzył aktywny Gervinho dokładając nogę do pustej bramki po idealnym dośrodkowaniu Adema Ljajicia. Gdy wydawało się, że rzymianie od tego momentu zdominują mecz, rękawicę podjął Inter. Nerrazurri wyrównali po stałym fragmencie gry: z kornera dośrodkował Zdravko Kuzmanović, a najlepiej w polu karnym zachował się Andrea Ranocchia.

Tuż po wznowieniu gry zobaczyliśmy najlepszą akcję meczu: efektowny rajd solo wykonał lewy obrońca gospodarzy, Jose Holebas. Grek na szybkości minął trzech piłkarzy rywali i strzelił niemal w okienko bramki Handanovicia. 2:1!

Mediolańczycy błyskawicznie zabrali się do odrabiania strat głównie w osobie Pablo Osvaldo. Krnąbrny Włoch najpierw próbował przewrotką, a kilka minut później dopiął swego. Płaskie dorzucenie do pola karnego, strzał z pierwszej piłki po nodze rywala i wyrównanie. 2:2!

Trzy minuty i mamy gola nr 5! Składną akcję Wilków mógł wykończyć Totti, jednak skiksował. Książe Rzymu nie byłby jednak sobą, gdyby nawet leżąc na murawie nie wymyślić czegoś finezyjnego. 38-letni Włoch zgrabnie wycofał do nabiegającego Miralema Pjanicia, a Bośniak huknął w lewy róg bramki. 3:2!

Gości nie było już stać na kolejny zryw i to Roma dominowała do końca spotkania. Gdy wydawało się, że wynik się już nie zmieni, kolejny błysk geniuszu zaprezentował Miralem Pjanić. Pomocnik kapitalnie wykonał rzut wolny, dobijając rywali z Mediolanu. 4:2!

Hit kolejki nie zawiódł, a podopieczni Rudiego Garcii dotrzymują tempa prowadzącemu Juventusowi.


AS Roma - Inter Mediolan 4:2 (1:1)
Gervinho 21', Holebas 47', Pjanić 60', 90+2' - Ranocchia 36', Osvaldo 57'