Dla Pawła Głażewskiego sobotni pojedynek miał być pierwszym w karierze bojem mistrzowskim. Jurgen Braehmer tytułu WBA Regular wywalczonego w grudniu 2013 roku bronił po raz trzeci. W przeszłości, w latach 2009 - 2011 Niemiec był także czempionem federacji WBO.

Ceremonia ważenia przed sobotnią walką o pas WBA Regular kategorii półciężkiej zakończyła się remisem. Obaj pięściarze wnieśli na wagę po 78,6 kg. O tytule zadecydować miały więc tylko umiejętności czysto pieściarskie i dyspozycja dnia. Faworytem był oczywiście Niemiec, który oprócz atutu własnej publiczności miał w zanadrzu swoją lewą rękę. Dla Głażewskiego był to pierwszy pojedynek z zawodnikiem walczącym z odwrotnej pozycji.

Niestety już w 1. rundzie Głażewski przekonał się o wielkiej sile niemieckiego mistrza świata. Braehmer szybko zagonił Polaka do narożnika i uruchomił swoją lewą rękę. Głażewski nie przypilnował dobrze obrony i lewy na wątrobę powalił polskiego pięściarza. 1,2,3,...,10 i sędzia przerwał walkę o mistrzostwo świata. Już w 1. starciu Braehmer wybił Polakowi z głowy marzenia o tytule mistrzowskim!