Trener Kim Rasmussen na początek zaordynował krótki pojedynek futsalowy. Duński selekcjoner biało-czerwonych wydawał polecenia po angielsku, a zawodniczki zgodnie wykonywały je bez potrzeby ich tłumaczenia.

 

W tym samym czasie po drugiej stronie boiska samotnie ćwiczyła Kinga Byzdra, która nie wyleczyła jeszcze kontuzji nogi i ma niewielkie szanse na występ w turnieju. Rozgrywająca Buducnosti Podgorica zaimponowała celnością – na dziesięć prób rzutów z ok. 13 metrów – ośmiokrotnie trafiła piłką w poprzeczkę.

 

Po piłkarskiej rozgrzewce drużyna przeszła do szlifowania różnych elementów gry. Najpierw nacisk był położony na atak pozycyjny. Właśnie wtedy Marta Gęga z okrzykiem bólu nagle upadła na boisko. Natychmiast zajął się nią sztab medyczny. Resztę godzinnego treningu 28-letnia rozgrywająca Selgrosu Lublin przeleżała przy linii bocznej. Na razie nie wiadomo jak groźny jest uraz.

 

„Miejmy nadzieję, że to więcej strachu niż poważnej kontuzji. Możliwe, że koleżanka nadepnęła niechcący na jej stopę. Na razie trudno coś konkretnego powiedzieć. Wieczorem lekarze dokładniej tym się zajmą, przebadają. Dopiero wtedy będzie można powiedzieć coś więcej” – powiedział po treningu asystent głównego trenera Antoni Parecki.

 

Na koniec było rozciąganie, podczas którego m.in. Karolina Kudłacz wykorzystała swoją wiedzę dotyczącą jogi. Kapitan reprezentacji jest zarazem magistrem psychologii, a obecnie pisze pracę doktorską związaną właśnie z tym tematem.

 

Zajęcia przeprowadzono w nowiutkiej hali Audi Arena, którą oddano do użytku w połowie listopada. Może pomieścić 5,5 tysiąca kibiców. Będą w niej rozgrywane wszystkie mecze grupy A, w której występują także Węgierki i Rosjanki.