- To była rutynowa kontrola na drodze, panowie byli w drodze na konferencję prasową. Około godziny 14:30 rozmawiałem telefonicznie z Mariuszem Wachiem, który poinformował mnie, że zostali zatrzymani przez policję. Niestety ich telefony od kilku godzin milczą - powiedział podczas konferencji promotor Mariusz Grabowski.

 

- Podczas kontroli znaleziono środki odurzające, przypominające narkotyki. Wkrótce przeprowadzimy badania, które wyjaśnią, co zawiera podejrzana substancja. W czwartek podjęta zostanie decyzja odnośnie postawienia zarzutów i kto ewentualnie je usłyszy. Póki co nikt nie przyznaje się do posiadania tych środków - powiedziała rzeczniczka prasowa Komendanta Wojewódzkiego Policji w Łodzi Joanna Kącka.

 

Noc Mariusz Wach, Kamil Łaszczyk i Piotr Wilczewski spędzili w areszcie w Opocznie.

 

Jak poinformował portal ringpolska.pl dziś rano policja potwierdziła, że

 

"Znaleziono amfetaminę. Na razie nikt nie przyznał się do jej posiadania."

 

Wach w piątek na gali w Radomiu ma stoczyć zakontraktowaną na dziesięć rund walkę z Travisem Walkerem (39-11-1, 31 KO), byłym rywalem Tomasza Adamka. Podczas tej samej imprezy miał wystąpić także Łaszczyk, a Wilczewskim miał stanąć w narożniku obu pięściarzy w roli trenera.

 

Organizatorzy gali nie dopuszczają nawet myśli, że z tego powodu mogłaby ona nie dojść do skutku.

 

Nie po raz pierwszy doszło do sytuacji, kiedy polscy pięściarze zostali zatrzymani niemal tuż przed wejściem do ringu. Pięć lat temu, już po oficjalnym ważeniu, do aresztu trafił Artur Szpilka, który w Łodzi (na gali z udziałem Adamka i Andrzeja Gołoty) miał walczyć z brązowym medalistą olimpijskim z Barcelony Wojciechem Bartnikiem. Z kolei w 2012 roku, znów przed galą w Łodzi, policja aresztowała Dawida Kosteckiego. Miało to miejsce dziesięć dni przed pojedynkiem ze słynnym Royem Jonesem Jr. Zastąpił go Paweł Głażewski, który miał legendarnego Amerykanina na "deskach", lecz przegrał niejednogłośnie na punkty.