"Kilka dni temu wróciłam z Kanady i miałam ostatnio problemy ze snem. W pierwszym przejeździe nie ustrzegłam się błędów, ale w drugim pojechałam tak szybko, jak potrafiłam" - powiedziała 31-letnia Maze, która uzyskała łączny czas 2.23,84. Wyprzedziła o 0,20 s zawodniczkę gospodarzy Sarę Hector i o 0,28 prowadzącą na półmetku Austriaczkę Evę-Marię Brem.

 

Maze, liderka klasyfikacji generalnej PŚ, po pierwszej części piątkowej rywalizacji była siódma ze stratą ponad pół sekundy do Brem. W drugim Słowenka była najlepsza, zaś Brem uzyskała dopiero 14. czas.

 

Słoweńska alpejka odniosła trzecie pucharowe zwycięstwo w tym sezonie i 26. w karierze; pierwsze miało miejsce w 2002 roku w austriackim Soelden w gigancie. Na liście wszech czasów plasuje się na 12. pozycji.

 

Jedyna Polka w stawce - Maryna Gąsienica-Daniel nie ukończyła pierwszego przejazdu.

 

Pierwotnie zawody miały się odbyć w Courchevel, ale ze względu na braku śniegu w Alpach francuskich przeniesiono je do Are.