Menadżer Władimira Kliczko nie ukrywa, że Jennings jest pierwszym wyborem dla jego zawodnika, ale jeśli obozy obu pięściarzy nie dojdą do porozumienia pojedynek z Briggsem może stać się faktem. W Stanach Zjednoczonych obaj pięściarze są bardzo rozpoznawani, więc pod względem marketingowym nie ma znaczenia, z którym pięściarzem zmierzy się Kliczko. Ostatni rywal wielkiego mistrza, Kubrat Pulew, okazał się wielkim rozczarowaniem. Kliczko znokautował Bułgara już w piątej rundzie.

Walka odbędzie się w Barclays Center i jesteśmy bardzo szczęśliwi z tego powodu. Kontrakt nie został jeszcze podpisany, ale dogadaliśmy wszystko uściskiem dłoni. Jesteśmy bardzo blisko sfinalizowania formalności. To będzie bardzo dobra umowa dla obu stron i oczekujemy wielkiego wydarzenia - powiedział Bernd Boente, menadżer Władimira Kliczko.

Jeśli Kliczko pokona swojego kolejnego rywala najprawdopodobniej spotka się w ringu z Brytyjczykiem Tysonem Furym. Władimir nie mógłby korzystać ze swojego prostego, który do tej pory był jego najmocniejszą bronią. Ukrainiec musiałby szukać mocnych uderzeń, a to z pewnością przyniosłoby sporo emocji.