Temat opaski kapitańskiej w reprezentacji Polski wraca jak bumerang. Na początku przygody z kadrą Adam Nawałka zadecydował, że tym pierwszym wyborem będzie gracz mający najwięcej występów w drużynie narodowej. Przez długi czas tę rolę spełniał Jakub Błaszczykowski. Wobec długiej kontuzji skrzydłowego, jego miejsce zajął Robert Lewandowski. Jako że wyniki są naprawdę wyśmienite, a snajper Bayernu dojrzał, jest odpowiedzialny za drużynę, selekcjoner Nawałka powierzył mu opaskę na stałe.

Ta sytuacja to zderzenie dwóch wielkich ambicji. Błaszczykowski nie chce się wypowiadać na ten temat. Była z nim niedawno rozmowa i na pytanie o opaskę odpowiedział „wesołych świąt” – powiedział ekspert Polsat Sport Roman Kołtoń.

Ten wątek podchwycił Cezary Kowalski, który zauważył, że nawet taka odpowiedź bardzo dużo mówi o tym, co czuje Błaszczykowski. To pokazuje, że nie jest mu łatwo pogodzić się decyzją selekcjonera Nawałki.

Gdyby wszystko było w porządku, to zareagowałby inaczej. Moim zdaniem problem między nimi jest. Ta opaska to był kolejny skalp w tej drużynie, który zdobył Lewandowski, a bardzo chciał go mieć Błaszczykowski. To jest sprawa ambicjonalna i na pewno on się z tym tak łatwo nie pogodzi. Zwłaszcza że selekcjoner wysyłał nie do końca jasne sygnały.

Cała dyskusja w załączonym materiale wideo!