Artur Szpilka od dłuższego czasu wspominał o chęci wyjazdu do USA i szlifowania umiejętności za oceanem. Po zwycięskiej walce z Tomaszem Adamkiem w programie Puncher zapowiadał, że na pewno wyleci do Stanów Zjednoczonych i tam będzie kontynuował swoją karierę. Promotorzy tonowali jego zapędy i zamiary, ale teraz są zupełnie innego zdania.

- Bardzo możliwe, że już pod koniec marca w telewizji Showtime zobaczymy dwóch Polaków w walkach wieczoru: Andrzeja Fonfarę oraz Artura Szpilkę - zaznaczył Wasilewski.

Ciężko jeszcze przewidzieć jak będzie wyglądała przyszłość młodego pięściarza z Wieliczki i czy będzie występował na polskich ringach. Promotorzy Sferis Knockout Promotions liczą, że uda się chociaż raz na jakiś czas sprowadzić "Szpilę" do Polski.

- Artur dużo zawdzięcza biało-czerwonym barwom. Liczymy, że raz do roku albo na piętnaście miesięcy uda się go ściągnać na galę w Polsce - dodał Wasilewski.

Nowym szkoleniowcem polskiego pięściarza będzie najprawdopodobniej Ronnie Shields, a współpraca Artura Szpilki z Fiodorem Łapinem na razie zostaje zawieszona. W przypadku przyjazdu do Polski "Szpila" będzie pojawiał się ze swoim nowym trenerem.