Nowy Rok dla Wojciecha Szczęsnego zaczął się fatalnie. W meczu 20. kolejki Premier League Arsenal przegrał z Southampton a reprezentant Polski był zamieszany utratę obydwu goli; 24-latek był jednym z najsłabszych ogniw swojej ekipy. Na dodatek Polak sprawiał lekceważące wrażenie, wyglądał, jakby nie przejmował się kolejnymi traconymi bramkami. Trener Arsene Wenger po końcowym gwizdku był rozwścieczony. Francuz kipiał wręcz gniewem, gdy dziennikarze zapytali go o postawę Szczęsnego. – Nie będę o nim rozmawiał – rzucił tylko w stronę przedstawicieli mediów.

 

Golkiper znad Wisły został okrzyknięty przez brytyjskie media skandalistą. Fatalnie zachował się nie tylko na murawie, ale także w szatni. Po zejściu z boiska wprawił w osłupienie kolegów z drużyny, a także samego Wengera. Szczęsny na ostrą reprymendę menadżera odparł: - Czy Ty jesteś bardziej zaangażowany ode mnie?

 

Lista Szczęsnego

 

Daily Mirror informuje, że oprócz słownej zniewagi szkoleniowca Szczęsny dopuścił się jeszcze innego szokującego czynu. Bramkarz został przyłapany na paleniu papierosów pod prysznicem! Wściekły Wenger nałożył na Polaka karę w wysokości 20 tys. funtów, czyli 100 tys. zł! Dziennikarze spekulują także nad sportowymi konsekwencjami umysłowego zaćmienia Szczęsnego. Zdaniem byłego Kanoniera, Duńczyka Johna Jensena Szczęsny może nie zagrać w lidze… do końca sezonu!

 

Starcie ze szkoleniowcem Arsenalu nie jest pierwszym zatargiem, w jaki wdał się Wojtek. Na konfliktowej liście pyskatego golkipera są już m.in. Ashley Cole, Harry Redknapp, Aaron Ramsey czy sędzia Nicola Rizzoli. Agresję Polaka poczuli także, i to dosłownie, Arjen Robben i Burak Yılmaz.

 

Oto nasz ranking wpadek golkipera Arsenalu:

 

1. Fajka wodna

 

100 tysięcy złotych po prostu się ulotniło! Tak najkrócej można określić głupotę Szczęsnego po ostatnim ligowym meczu z Southampton. Palenie papierosów pod prysznicem – właśnie w ten sposób Szczęsny odreagowywał pomeczowy stres. Konsekwencje będą dla Polaka niezwykle przykre. Nie chodzi tylko o pieniądze, ale przede wszystkim o utratę miejsca w składzie. Mało prawdopodobne, że po takich wyskokach Wenger postawi na Szczęsnego w kolejnych meczach.

 

2. Gwałciciel w szatni?

 

Polak trzy lata temu za pośrednictwem Twittera nazwał kolegę z drużyny Aarona Ramseya… "gwałcicielem"! Szczęsny skomentował zdjęcie Ramseya z gry w golfa, które walijski pomocnik wstawił po czasie spędzonym na polu golfowym. – Nie chcę być niegrzeczny koleś, ale wyglądasz na tej fotce jak gwałciciel – napisał golkiper Kanonierów. Ramsey co prawda obrócił całą sytuację w żart i odpisał Szczęsnemu, że „zazdrość nie jest dobrą cechą”, ale internauci natychmiast zareagowali i wyrazili swoje zdanie na temat niesfornego bramkarza. – Im szybciej Wenger zabroni Szczęsnemu używać Twittera, tym lepiej – napisał jeden z fanów Arsenalu. Trener Arsenalu chyba posłuchał tej rady, bo reprezentant Polski dostał kategoryczny zakaz korzystania z tego medium. Słynący ze specyficznego poczucia humoru Wojtek przeprosił kolegę za swój wybryk, ale ogromny niesmak pozostał.

 

3. Ashley i jego samolot

 

W przeszłości Szczęsny pozwalał sobie także na wyrafinowane żarty pod adresem lokalnych rywali – kibiców Tottenhamu Londyn czy piłkarza Chelsea Ashley'a Cole'a. Kiedy Anglik zmarnował rzut karny w meczu Chelsea z Evertonem w Pucharze Anglii, Wojtek postanowił natychmiast podzielić się z internautami swoją opinią na temat pudła obrońcy The Blues: – Jak myślicie, w co celował Cole, kiedy wykonywał tę jedenastkę? – ironicznie pytał na Twitterze Polak z Arsenalu. Dosłownie chwilę później pod tym wpisem Szczęsny dalej drwił z reprezentanta Anglii. – Czy to ptak? Czy to samolot? Nie, to Ashley wyrzucający Chelsea z Pucharu Anglii – napisał wówczas… ledwie 20-letni Szczęsny.

 

4. Czerwony agresor

 

Szczęsny został ukarany czerwoną kartką w lutym 2014 roku w trakcie meczu z Bayernem Monachium. Reprezentant Polski został antybohaterem spotkania rozgrywanego na Emirates Stadium po tym, jak sędzia wyrzucił go z boiska po faulu na Arjenie Robbenie. Arsenal ostatecznie przegrał potyczkę z Niemcami 0:2 w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Na dodatek Szczęsnemu ewidentnie puściły nerwy. Schodząc do szatni wykonał dwuznaczny, obraźliwy gest, który natychmiast wychwycili dziennikarze oraz kamery telewizyjne. Wulgarny gest był skierowany w stronę włoskiego arbitra Nicoli Rizzoliego.

 

 

Niepokorny bramkarz wyleciał z boiska także w meczu Champions League z Galatasaray Stambuł na początku października 2014. Polak w 60. minucie otrzymał czerwoną kartką za faul na Buraku Yilmazie. „Szczęsny ma problemy z zachowaniem spokoju i zimnej krwi w najważniejszych spotkaniach” – grzmiały brytyjskie media. Angielskie tytuły bulwarówek mówią wiele: "Szczęsny elektryczny", "Szczęsnemu krew uderzyła do głowy"…

 

5. Przeklęte Southampton

 

W połowie września 2012 roku Arsenal mierzył się przed własną publicznością z… Southampton. Zespół prowadzony przez Wengera rozbił Świętych 6:1, ale to Szczęsny był na ustach wszystkich. Nie z powodu fanatycznej postawy, świetnych interwencji. Było wręcz przeciwnie… Francuski menadżer był wściekły na polskiego golkipera, który popełnił fatalny błąd. Po dośrodkowaniu z prawego skrzydła Polak nie zdołał złapać piłki w pozornie prostej sytuacji. Odbił futbolówkę na tyle pechowo, że ta trafiła wprost pod nogi Daniela Foxa, który wpakował ją do bramki Kanonierów.