Marcin Muras: – To była bardzo trudna rywalizacja. Jerzy i Agnieszka zagrali przeciwko najlepszemu zespołowi Stanów Zjednoczonych: John Isner to osiemnasta rakieta świata, Serena Williams  to numer 1! Drużyna USA była więc w najsilniejszym składzie.  Już na początku mieliśmy wielki sukces, bo Radwańska po raz pierwszy w historii pokonała Serenę. To był niezwykły mecz. Spotkanie Jurka także było niezwykle dramatyczne; pierwszy set w jego wykonaniu był niemal idealny. Byłby idealny, gdyby nie to, że nie wykorzystał pięć piłek setowych. Na koniec mieliśmy magiczny mikst – była dramaturgia, emocje, dużo zabawy i cudownych zagrań. Najważniejsze, że Polacy się podnieśli i wygrali!

 

Dawid Olejniczak: – Emocje są cały czas ogromne. Bardzo przeżywałem końcówkę pojedynku polsko-amerykańskiego. Odnieśliśmy wielki sukces i należy się cieszyć, bo gdyby pięć lat temu ktoś powiedział mi, że Polacy wygrają Puchar Hopmana to na pewno bym nie uwierzył. Mieliśmy dwie ciekawe indywidualności – Agnieszkę i Jurka – i dodatkowo one potrafiły ze sobą wspaniale współpracować! Wiemy, jak to w sporcie jest, często w drużynach za dużo gwiazd jest probleme. Tu mieliśmy dwie gwiazdy, które się bawiły a dodatkowo osiągnęły wielki sukces.  

 
Tomasz Lorek: - Agnieszka przegrała z Sereną pięć pojedynków na kortach twardych, dwa na trawie i jeden na ziemi. W ośmiu konfrontacjach ugrała tylko jednego seta! W sobotę jednak Polka zagrała kapitalny mecz od pierwszej piłki. Jedyny moment zawahania to przy stanie 6:5 w drugiej partii. Dopadł ją stres, ale myślę, że potrzebowała tego przegranego tie-breaka, by wzmocnić mentalność i pokazać, że nawet wielka Serena Williams jest do pokonania, jeśli tylko gra się konsekwentnie. Kluczem do wygrania była selekcja uderzeń. Tak przezornie i rezolutnie grającej Agi nie oglądałem dawno. Każde podanie było przemyślane, zagrane z wyczuciem.

Rozmowy z komentatorami Marcinem Murasem i Dawidem Olejniczakiem zobacz w materiałach wideo.