Skupmy się na chwilę na samej Złotej Piłce. Trofeum od samego początku jest produktem słynnej firmy Mellerio, działającej w Paryżu od 1613 roku, której warsztaty znajdują się przy ulicy De La Paix, kilka kroków od słynnej paryskiej opery. Złota Piłka składa się z dwóch mosiężnych, wzajemnie zespawanych części. Szwy są cyzelowane, a całość pokryta cienką warstwą złota. Kula umocowana jest na cokole z pirytu i mosiądzu. Tabliczkę mocuje się natomiast w ekspresowym tempie – dopiero, gdy już znamy zwycięzce.

Mierzące 31 cm (średnica 22 cm) i ważące 12 kg dzieło sztuki dostarczono z Paryża do Zurychu tuż przed Świętami. W początkowej fazie Złota Piłka była zdecydowanie mniejsza i lżejsza – obecną formę utrzymuje się od 1983 roku. Tak ciekawostka – kiedy w 2004 roku tytuł najlepszego piłkarza Europy przypadł Andrijowi Szewczence, Ukrainiec nie mógł dokończyć rundy honorowej: przygniótł go ciężar trofeum.

Jeśli chodzi o wartość, to jest ona na pewno bardziej symboliczna i sentymentalna niż rynkowa – koszt takiego cacka to zaledwie 13 776 euro. I choć od 2010 roku trofeum przyznaje FIFA, w całości nadal finansuje je „France Football”. Natomiast co do formy głosowania – wielu fachowców uważa, że bardziej sprawdzała się ta poprzednia, kiedy zwycięzce wyłaniali przedstawiciele poszczególnych gazet Europy (wybierając pierwszą piątkę). Wtedy niby bardziej wiarygodnie... Ale cóż, w dobie globalizacji trzeba się dostosować. Złota Piłka to i tak nadal wielki prestiż i obiekt nie gasnącego pożądania.