W pierwszym meczu obu ekip, w poprzedniej serii spotkań (10 grudnia) Dynamo wygrało z Chemikiem 3:2 (25:13, 20:25, 26:24, 23:25, 15:10). Mimo porażki policzanki z siedmioma punktami na koncie zajmowały pierwszą lokatę w grupie A, o punkt wyprzedzając ekipę z Kazania.

 

Początek spotkania nie był dla mistrzyń Polski pomyślny. Pierwszy punkt policzanki zdobyły przy stanie 0:3, po skutecznej kontrze Any Bjelicy. Na pierwszej przerwie gospodynie przegrywały 5:8, po zepsutej zagrywce Małgorzaty Glinki-Mogentale. Był to już trzeci zepsuty serwis Polek w tym meczu... W środkowej części seta siatkarki Chemika zdołały zmniejszyć dystans do rywalek do dwóch oczek (7:9), jednak tylko na moment. Rosjanki szybko powiększyły przewagę. Po ataku Antonelli del Core Dynamo miało już sześć punktów zaliczki na drugiej przerwie. W końcówce policzanki nie zdołały nawiązać walki. Kontra Eleny Jurewej dała przyjezdnym piłkę setową (16:24), a atak Jekateriny Gamowej w kolejnej akcji zakończył seta.

 

Mistrzynie Polski szybko podniosły się po klęsce w pierwszym secie i z impetem rozpoczęły drugą partię. Po asie serwisowym Any Bjelicy gospodynie prowadziły 5:1, a opiekun Dynama wziął pierwszy czas. Kiwka Anny Werblińskiej dała policzankom prowadzenie 8:2 na pierwszej przerwie. Po autowym ataku Antonelli del Core było już 10:2, a Riszat Giljazudtinow po raz drugi ratował się przerwą na żądanie. Po skutecznym ataku Małgorzaty Glinki-Mogentale Chemik miał już dziesięć punktów przewagi (15:5)! Rywalki wygrały trzy kolejne akcje, ale kolejny atak Glinki-Mogentale ustalił wynik na drugiej przerwie na 16:8. W końcówce Agnieszka Bednarek-Kasza rozbiła ekipę Dynama zagrywkami (23:12 - po jej trzech asach z rzędu). Kiwka Mai Ognjenović przyniosła gospodyniom piłkę setową (24:14), a odsłonę zakończył autowy atak Wiktorii Czapliny.

 

Początek trzeciej odsłony był bardziej wyrównany. Po początkowej przewadze ekipy z Kazania (2:3, 3:5), mistrzynie Polski wyszły na prowadzenie jeszcze przed pierwszą przerwą (8:7 - po błędzie rywalek). Skuteczny atak Stefany Veljković dał już trzy punkty zaliczki gospodyniom (12:9), ale w kolejnych akcjach przyjezdne zaczęły odrabiać straty i wyszły na prowadzenie (14:15). Pomyłka Jekateriny Gamowej w ataku oraz kolejny w tym meczu as serwisowy  Agnieszki Bednarek-Kasza dał policzankom punkt zaliczki na drugiej przerwie. Tej przewagi gospodynie już nie oddały. Jeszcze po zepsutym serwisie Stefany Veljković siatkarki Dynama miały zaledwie punkt straty (20:19). W kolejnych akcjach punktowały już jednak wyłącznie mistrzynie Polski, wygrywając trzecią partię 25:19.

 

Na początku czwartej odsłony gospodynie zanotowały falstart. Od stanu 3:3 pięć kolejnych akcji wygrały siatkarki Dynama (3:8). Podopieczne Giuseppe Cuccariniego wzięły się do pracy po pierwszej przerwie, doprowadzając do wyrównania 8:8. Rozpoczęła się walka punkt za punkt, a wynik oscylował wokół remisu (14:14). Po błędzie Antonelli del Core policzanki miały dwa punkty zaliczki na drugiej przerwie. W końcówce nie zabrakło emocji. Skuteczny atak Any Bjelicy dał gospodyniom prowadzenie 21:19. Po asie serwisowym tej zawodniczki Chemik miał już trzy oczka zaliczki (23:20). Atak Małgorzaty Glinki-Mogentale dał gospodyniom piłkę meczową (24:21). Maja Ognjenović zakończyła mecz kolejną w tym spotkaniu efektowną kiwką z drugiej piłki.


Chemik Police - Dynamo Kazań 3:1 (16:25, 25:14, 25:19, 25:22)


Chemik: Maja Ognjenovic, Agnieszka Bednarek-Kasza, Stefana Velijkovic, Małgorzata Glinka-Mogentale, Anna Werblińska, Ana Bjelica - Mariola Zenik (libero) - Aleksandra Jagieło, Sanja Malagurski.
Dynamo: Jewgienia Starcjewa, Maria Borodakowa, Jelena Jurewa, Victoria Czaplina, Antonella Del Core, Jekaterina Gamowa - Jekaterina Ułanowa (libero) - Jelena Jezowa, Anna Mielnikowa, Olesia Nikołajewa.


Siatkarki Chemika Police awansowały do kolejnej fazy Ligi Mistrzyń i są niemal pewne wygrania grupy A. Za tydzień (20 stycznia) we własnej hali podejmą najsłabszy zespół w tym gronie -  czeski Agel Prostejov.