Gdzie wracać do wysokiej formy jak nie u siebie? Po kilku dniach spokojnych treningów polscy skoczkowie znakomicie zaprezentowali się w Pucharze Świata w Wiśle.

 

Zaskoczyli zwłaszcza ci, którzy do tej pory stali raczej w drugim szeregu. Dawid Kubacki doleciał do 129. metra i bardzo długo był na prowadzeniu. Zmienił go dopiero Norweg Johan Forfang, który skoczył 132 metry. Wreszcie przyjemnie było patrzeć na czołówkę klasyfikacji, w której wysoko znajdowali się także inni Polacy: Aleksander Zniszczoł (122 m), Klemens Murańka (122) i Jan Ziobro (123). Trochę zawiódł Kamil Stoch, który skoczył 121,5 metra. Dwukrotny mistrz olimpijski sam kręcił po skoku głową z niezadowoleniem.

 

Zawiódł Maciej Kot, który wygrał kwalifikacje w Wiśle wynikiem 134,5 metra, a w samym konkursie skoczył ledwie 112 metrów i do drugiej serii nie awansował. Poza czołową "30" wypadł po skoku Piotra Żyły, który też nie zachwycił (116 m).

 

Pierwszą serię wygrał, będący w znakomitej formie Stefan Kraft. Austriak skoczył 129,5 metra, w dodatku w znakomitym stylu. Jeszcze dalej poleciał lider Pucharu Świata Michael Hayboeck, ale odjęto mu punkty za wiatr i po pierwszej serii zajmował czwartą pozycję.

 

Wyniki konkursu w Wiśle

 

1. Stefan Kraft (Austria) 129,5 m (136,7 pkt)

2. Peter Prevc (Słowenia) 131,5 (134,5)

3. Severin Freund (Niemcy) 129,5 (131,1)


...

15. Kamil Stoch (Polska) 121,5 (119,4)

16. Dawid Kubacki (Polska) 129 (119,1)

21. Aleksander Zniszczoł (Polska) 122 (115,1)

22. Klemens Murańka (Polska) 122 (114,8)

23. Jan Ziobro (Polska) 123 (114,2)

27. Stefan Hula (Polska) 123,5 (110,9)

29. Piotr Żyła (Polska) 119,5 (110,1)