Do tej pory ich najlepszym strzeleckim osiągnięciem po dwóch kwartach były 74 pkt zdobyte 24 marca 2010 przeciw Houston Rockets.

 

Gracze Thunder zanotowali 57,8 proc. skuteczności z gry. Aż siedmiu z nich uzyskało dwucyfrową liczbę punktów. Najskuteczniejszy był Kevin Durant - 21 pkt, 11 zbiórek i osiem asyst.

 

- Zaczęliśmy mecz z wielką energią. Świetnie funkcjonowała obrona, co sprawiało, że łatwiej nam się grało w ataku - przyznał Durant.

 

Natomiast trener gospodarzy Jacque Vaughn dodał: "Nie podnieśliśmy się po pierwszych ciosach rywali".

 

W jego zespole najcelniej rzucał Victor Oladipo, który zdobył 23 pkt.

 

Thunder, z bilansem 20 zwycięstw i 20 porażek, zajmują 10. miejsce w Konferencji Zachodniej. Drużyna z Florydy (15-29) jest obecnie 13. na Wschodzie.

 

Po raz 26. w sezonie wygrali broniący tytułu koszykarze San Antonio Spurs. We własnej hali pokonali Utah Jazz 89:69.

 

Przewaga "Ostróg" nie podlegała dyskusji i trener Gregg Popovich mógł oszczędzać podstawowych zawodników, którzy w większości grali jedynie przez nieco ponad 20 minut. Na boisku pojawiło się w sumie aż 13 graczy Spurs.

 

Najskuteczniejszy tego wieczora wśród gospodarzy Brazylijczyk Thiago Splitter uzyskał 14 pkt, miał cztery zbiórki i trzy asysty. Z kolei Rudy Gobert z 13 pkt i 18 zbiórkami był liderem pokonanych, którzy mogli się pochwalić najmniejszą zdobyczą w sezonie.

 

- Nic nam nie wpadało - skomentował krótko Gordon Hayward, który uzbierał 10 pkt.

 

Spurs (26-16) po trzecim kolejnym zwycięstwie plasują się na siódmej pozycji w Konferencji Zachodniej. "Jazzmani" (14-27) są sześć lokat niżej.

 

Indywidualna akcja Tyreke'a Evansa i punkty zdobyte po wejściu pod kosz 1,6 s przed końcową syreną zapewniły ekipie New Orleans Pelicans wyjazdową wygraną z Toronto Raptors 95:93. To pierwszy sukces gości w siódmym występie w Kanadzie.

 

Trzeci na Wschodzie zespół z Toronto (26-14) doznał drugiej porażki z rzędu. "Pelikany" z bilansem 20-20 są dziewiąte w drugiej konferencji.