Mocno odczuli to kibice, którzy pierwszego dnia turnieju od samego rana musieli stać w długich kolejkach, by wejść na trybuny. Każdy był przeszukiwany, a sprawdzanie torebek oraz plecaków było znacznie dokładniejsze niż jeszcze przed rokiem.

- Chcemy zapewnić wszystkich, że na kortach w Melbourne nikomu nic nie grozi. To bardzo bezpieczny turniej, co udowodniliśmy już w przeszłości, a teraz mamy zamiar taką politykę kontynuować. Najważniejsze dla nas jest dobre samopoczucie i bezpieczeństwo wszystkich zawodników, ich sztabów i kibiców - powiedział dyrektor zawodów Craig Tiley.

Znacznie zwiększono także liczbę policjantów wokół Rod Laver Arena. Ograniczenia wprowadzono także w kwestii wnoszenia transparentów i flag. Jedna osoba może mieć przy sobie tylko jedną sztukę bagażu.