W pierwszym meczu obydwu drużyn, który został rozegrany przed tygodniem we Włoszech Atomówki przegrały 1:3.

 

Początek pierwszego seta zdecydowanie należało do Włoszek, który odskoczyły gospodyniom aż na sześć punktów (5:11). Sopocianki nie załamały się kiepskim początkiem i wzięły się za odrabianie strat. W połowie pierwszej partii był już remis (15:15). Siatkarki z Trójmiasta przejęły inicjatywę w samej końcówce seta czyli w decydującym momencie. Od momentu stanu remisowego (18:18) polski zespół na dobre odjechał zespołowi z Półwyspu Apenińskiego i ostatecznie wygrał seta otwarcia 25:20.

 

W drugiej odsłonie rolę się odwróciły. To siatkarki z południa Europy miał kłopoty na początku seta. Przewaga (10:4) sprawiła, że sopocianki rozprężyły się i wtedy zaczęły się poważne kłopoty. Miejscowe straciły aż dziewięć punktów z rzędu (10:13). Wydawać się mogło, że gospodynie do perfekcji opanowały odrabianie strat. Od tego momentu rozpoczęła się gonitwa, która zakończyła się happy endem. Atomówki triumfował 25:18.

 

Trzeci partia wygrana przez podopieczne Lorenzo Micelliego sprawiła, że do wyłonienia zwycięzców tej pary potrzebny był złoty seta. Trzeci set zakończył się pogromem (25:12) i to zespół z Pomorza był faworytem przed dodatkową odsłoną. Złoty set zdecydowanie lepiej rozpoczęły dwukrotne mistrzynie Polski, które prowadziły czteroma punktami (8:4). Następnie sukcesywnie powiększały swoją przewagę i w samej końcówce prowadziły (14:8). Pierwsza piłkę meczową rywalki jeszcze odrobiły, ale potem były już bezradne.

 

Atom Trefl Sopot - Prosecco Doc-Imoco Conegliano 3:0
(25:20, 25:18, 25:12)

Złoty set: 15:9 dla Atom Trefl Sopot