Sporo problemów z hamulcami mieli kierowcy na trasie odcinka specjalnego numer czternaście. Ofiarą awarii padł niestety Robert Kubica, które auto wypadło z trasy i uniemożliwiło kontynuowanie rywalizacji w Power Stage.

Chcielibyśmy oglądać Roberta na mecie, na dobrym miejscu w pierwszej dziesiątce. Były na to szanse, gdyby nie awaria samochodu i oczywiście kilka jego błędów. Szacunek wzbudzają te wyniki na kilku odcinkach specjalnych. Czasy na niektórzy próbach – w tym na tym najdłuższej liczącej prawie 50 km, który wygrał z wielką przewagą nad drugim zawodnikiem. Mistrza świata Sebastiana Ogiera pokonał o prawie 2 minuty!

To jednak nie może przysłonić naprawdę dobrej jazdy Polaka, którego należy ocenić jednak pozytywnie. Zaledwie jeden kierowca wygrał więcej odcinków specjalnych od Kubicy!

Wygranie czterech odcinków specjalnych w tym rajdzie przez kierowcę prywatnego to bardzo duże osiągnięcie. Tylko Sebastien Loeb wygrał więcej – 5. Do tego Polak był jedynym kierowcą Forda, który wygrał jakikolwiek odcinek specjalny.

Zmagania zdominował zespół Wolkswagena, którego kierowcy – Sebastien Ogier i Jari-Matti Latvala zajęli dwa pierwsze miejsca. Zdaniem naszego komentatora i eksperta nie ma w tym nic dziwnego ani przypadkowego.

Wolkswagen to najsilniejszy zespół w stawce i to nie jest żadna niespodzianka. W ostatnich dwóch sezonach zdominowali rywalizację w rajdowych samochodowych mistrzostwach świata. Mają świetnych kierowców, świetny samochód. Dwukrotny mistrz świata Ogier – jego zawsze stać na znakomity wynik, Latfala – który na szutrach jest bardzo szybki. Do tego umiejętne zarządzanie teamem.  Składa się na to wiele elementów.

Cała rozmowa z Andrzejem Borowczykiem w załączonym materiale wideo!