- Seferi nie jest jakimś asem, przed kilkoma laty przegrał wyraźnie na punkty oba najważniejsze pojedynki w karierze - z Herbie Hide'em (W. Brytania) i Marco Huckiem (Niemcy). Ja dopiero czekam na takie wyzwania, dlatego sobotni występ traktuję w kategoriach życiowej szansy - powiedział 28-letni Głowacki (Konspol Babilon Promotion).

Polski pięściarz jest niepokonany na zawodowych ringach - bilans 23-0. Jego starszy o 10 lat przeciwnik legitymuje się rekordem 36-6.

- Nie zamierzam lekceważyć Seferiego, ponieważ porównując go z moimi poprzednimi rywalami, jest od nich o klasę lepszy. Nie jestem typem krzykacza, który przed wejściem na ring deklaruje zwycięstwo przez nokaut na 100 procent. Oczywiście nie biorę do głowy myśli o porażce, ale wiem jak przewrotny bywa czasem boks. Można wygrywać do 12 rundy na punkty, a jeden cios kończy nokautem całą potyczkę i wynik idzie w świat - stwierdził pięściarz pochodzący z Wałcza.

Konfrontacja w Toruniu jest drugim półfinałem eliminatora WBO (tytuł należy do Hucka). Kilka tygodni temu Tony Bellew wygrał na punkty w Liverpoolu z innym Brytyjczykiem Nathanem Cleverlym.

- Koncentruję się na walce z Seferim, nie na tym, co się może wydarzyć w najbliższej przyszłości, bo pojedynek z Marco Huckiem o właściwy pas WBO to jeszcze odległa perspektywa. W sobotę chcę przybliżyć się do celu i jednocześnie sprawić córce urodzinowy prezent - dodał Głowacki.

Polak jest leworęczny, dlatego urodzony w Macedonii Seferi większość sparingów miał z kubańskim mańkutem Juanem Carlosem Gomezem. - Szanuję Głowackiego i wiem, że ciężko wygrać na punkty na obcym ringu, dlatego po cichu liczę na wygraną przed czasem - stwierdził Seferi na wtorkowej konferencji prasowej w Warszawie, a jego promotor Erol Ceylan dodał: - O Polaku mamy wystarczająco dużo informacji, kiedyś przyjeżdżał na sparingi do innego mojego zawodnika Aleksiejewa.

W tej samej wadze junior ciężkiej w maju Krzysztof Włodarczyk ma stoczyć rewanż z Rosjaninem Grigorijem Drozdem, czempionem WBC. Wcześniej szansy na zdobycie pasa mistrza świata nie wykorzystał kolega klubowy Włodarczyka ze Sferis KnockOut Promotions Paweł Kołodziej.

31 stycznia na gali w Toruniu, rozpoczynając sezon na polskich ringach zawodowych, wystąpią też m.in. Ewa Piątkowska, Marek Matyja, Krzysztof Rogowski, Piotr Gudel i debiutant Krzysztof Kosela.