Jastrzębianie w roku 2015 jeszcze meczu nie przegrali. Mecz z mistrzami Hiszpanii miał być przypieczętowaniem awansu do kolejnej fazy siatkarskiej Ligi Mistrzów. W polskim zespole we wtorkowym starciu nie mógł wystąpić przechodzący rehabilitację Zbigniew Bartman, a pod znakiem zapytania stał występ Michała Łasko, który w niedzielę przeciwko Politechnice Warszawskiej zaliczył epizodyczny występ.

Jastrzębski Węgiel był zdecydowanym faworytem wtorkowej potyczki. Pierwsze spotkanie zakończyło się zwycięstwem polskiej polskiej ekipy 3:0, a tylko w drugim secie Cai Voleibol nawiązał wyrównaną walkę.

Wtorkowy mecz rozpoczął się pod dyktando podopiecznych Roberto Piazzy. Jastrzębianie szybko wyszli na prowadzenie i na pierwszej przerwie technicznej wygrywali już 8:3. W składzie polskiej drużyny wystąpił od początku powracający po kontuzji Michał Łasko. Gospodarze spokojnie powiększali różnicę punktową i zwyciężyli pierwszą partię 25:14.

W drugiej partii Hiszpanie postawili dużo trudniejsze warunki. Seta od dwóch udanych ataków rozpoczął Michał Łasko, ale błyskawicznie odpowiedział Marca Altayo. Drużyny punktowały raz po raz i dopiero w końcowej części partii Cai Teruel wyszło na dwupunktowe prowadzenie 22:20. Na szczęście Jastrzębski Węgiel zachował zimną krew i w ekspresowym tempie odrobił straty. Dobrze atakował Łasko i Czarnowski, a całą partię zakończył udanym blokiem duet Alen Pajenk oraz Gullaume Quesque.

Wszystko zmierzało do szybkiego 3:0 i powtórzenia rezultatu z pierwszego spotkania. W trzeciej odsłonie podopieczni Roberto Piazzy udowodnili, że zasługują na awans do kolejnej fazy siatkarskiej Ligi Mistrzów. Polska drużyna skutecznie grała w ataku. Kilkukrotnie udało się rywali zatrzymać również blokiem. Pod koniec partii Jastrzębianie pozwolili sobie na moment rozluźnienia, ale na szczęście udało się utrzymać korzystny wynik. Całe spotkanie zakończył udanym atakiem Michał Łasko (25:22).

Jastrzębski Węgiel -  Cai Voleibol Teruel 3:0 (25:14, 25:23, 25:22)