Kadrowicze zarówno z drużyny juniorów, jak i seniorów po raz pierwszy spotkali się w połowie stycznia w Wałczu. Tam pracowali nad przygotowaniem kondycyjnym, sporo czasu spędzili na rowerach, które są pasją trenera reprezentacji Marka Cieślaka.

 

W Szklarskiej Porębie trenować będzie 18 zawodników, m.in. uczestnicy Grand Prix Krzysztof Kasprzak, Jarosław Hampel, Maciej Janowski oraz Kacper Gomólski, Piotr Protasiewicz, Piotr Pawlicki i Bartosz Zmarzlik. Są też opiekunowie obu reprezentacji Cieślak i Rafał Dobrucki. Zajęcia ogólnorozwojowe będzie prowadził znakomity kickbokser i zawodnik innych sztuk walki Mariusz Cieśliński, do dyspozycji żużlowców będzie też psycholog Jan Supiński.

 

"To zgrupowanie ma nieco inny charakter, niż to poprzednie w Wałczu. W Szklarskiej Porębie będziemy dużo biegać i zjeżdżać na nartach. Do tego spędzimy dużo czasu na siłowni. Chłopacy chwalą sobie treningi z Mariuszem, mogą nauczyć się czegoś innego niż w klubie, a potem to przekazują swoim kolegom z drużyny" - powiedział Cieślak.

 

Szkoleniowiec przyznał, że żużlowcy bardzo lubią treningi na nartach, w tej dyscyplinie sportu radzą sobie całkiem nieźle. "Generalnie to są bardzo wysportowani ludzie. Wszyscy jeżdżą na nartach dobrze albo bardzo dobrze. Młodsi częściej wybierają snowboard. Jak widziałem, jak zjeżdżali z wysokich szczytów w Harrachovie, to się za głowę chwytałem. Ale przecież oni akurat prędkości się nie boją" - mówił Cieślak.

 

Jak dodał, zgrupowania mają też ważny inny charakter - integracyjny. "Zawodnicy z kadry muszą się ze sobą spotykać, dlatego ta integracja jest tu ważnym elementem. Nie może być tak, że widzimy się tylko przez zawodami" - podkreślił Cieślak.

 

Zgrupowanie żużlowej reprezentacji potrwa do 14 lutego.