- Kaczor przestraszył się, bał się porażki. Tyle mówił, że podejmie rękawicę, że nie jestem dla niego żadnym zawodnikiem, a ostatecznie się wystraszył. W takim razie czekam aż odda mi moje 30 tysięcy. Ma je przynieść w zębach - powiedział www.ringpolska.pl Cieślak.

"Skorpion" walką z Kaczorem chciał wrócić na ring po zawieszeniu swojej zawodowej kariery w ubiegłym roku.