Środkowy z Torunia rozpoczął mecz w pierwszej piątce. Przebywał na parkiecie 25 minut, trafił trzy z czterech rzutów za dwa punkty oraz pięć z 10 wolnych, zebrał trzy piłki w obronie i dwie w ataku, miał także dwa przechwyty, dwie straty i trzy faule. Najwięcej punktów dla zwycięzców uzyskał Kyle Wiltjer – 21 i 10 zbiórek.

Gospodarze już po siedmiu minutach prowadzili 22:0, a do przerwy wygrywali 44:15, nie pozwalając rywalom przez 12 minut zdobyć punktów z gry. - W pierwszej połowie naprawdę skoncentrowaliśmy się na obronie. Wykonaliśmy praktycznie wszystko, o czym mówił trener. W drugiej trochę odpuściliśmy – powiedział po meczu Karnowski.

Koszykarze Gonzagi, klasyfikowani obecnie na trzecim miejscu w rankingu drużyn NCAA, jako pierwsi osiągnęli pułap 25 wygranych (przy zaledwie jednej porażce). Notują najwyższą skuteczność rzutów z gry - 53,2 procent. Licząc poprzednie sezony, odnieśli już 39 kolejnych zwycięstw na własnym parkiecie, co jest najdłuższą serią w lidze. Nie przegrali u siebie od 8 grudnia 2012 roku (74:85 z Illinois).

 

Mecz w hali McCarthey Athletic Center w Spokane obejrzało 6000 widzów.