Kiedy podczas zakończonego właśnie Meczu Gwiazd NBA, z kilkunastoma kolegami dostaliśmy od Nike zaproszenie, też pewnie byłoby trudno to miejsce znaleźć - gdyby nie olbrzymi facet wagi superciężkiej ze słuchawką w uchu. Stał przed drzwiami, spojrzał na  tablet, porównał nazwiska i powiedział “Jesteście umówieni na 10.45”. Kiedy nieśmiało stwierdziłem, że jest 10.42, pan spojrzał, przytaknął głową i zakończył dyskusję. “No właśnie. Wejdziecie za trzy minuty”. I rzeczywiście – 180 sekund później byliśmy w koszykarskim "Kościele" Jordana.    

 

 

Projekt “Terminal 23” bezpośrednio związany jest z należącą do firmy Nike serią eksluzywnych produktów “Jordan Brand”, ze znaną wszystkim kibicom basketu sylwetką “Fruwającego”. “Terminal 23” ma być światynią basketu. Miejscem, gdzie mogą w perfekcyjnych warunkach pograć największe młode talenty, gdzie koszykówka będzie się łączyć z hip-hopem. I miejscem specjalnych spotkań. Do miejsca do którego zostaliśmy zaproszeni w latach 1920-50 przychodziło się posłuchać Franka Sinatry, Glenna Millera czy Duke Ellingtona. Dziś rządzi tutaj Jordan… i obecnie najbardziej znany koszykarz grający w trampkach "Air Jordan” – supergwiazda New York Knicks, Carmelo Anthony.


Grać na specjalnie przygotowanym parkiecie mogą tylko ci, którzy są do “Teminal 23” zaproszeni. Tutaj nie wpada się przypadkowo. Gdy już jesteś w środku, niczego do koszykarskiego szczęścia nie brakuje. Jedna z głównych, wypisanych na czarno-białej, wywieszonej tuż przy parkiecie tablicy zasad mówi jasno, że jedynym dozwolonym obuwiem są Air Jordany, więc… można je wypożyczyć. Do wyboru jest kilkanaście modeli.

 

 

Chcesz tylko pooglądać jak grają inni? Siadasz za koszem, na jednej z kilkunastu skórzanych kanap i foteli i wygodnie komentujesz to, co się dzieje na parkiecie. Znudziłeś się? Obracasz się, mając za sobą olbrzymi ekran, gdzie zawsze pokazywana jest jakaś koszykówka. Albo siadasz przed jednym z trzech 70-calowych telewizorów podłączonych do Playstation 4 i też możesz pograć. Tylko w gry koszykarskie, “strzelanek” nie ma.

 

 


Mało? Chcesz dobrze wyglądać na parkiecie? Tuż obok jest fryzjer. Zmęczyłeś się? Pokój dalej, pośród wykresów pokazujących proces powstawania tych najstarszych i najnowszych trampek serii Jordan Brand, możesz liczyć na solidny masaż.

 

 

Czasami szczęśliwcy mogą także usłyszeć parę uwag od Carmelo, który po meczach Knicks w odległej o kilka minut spaceru Madison Square Garden, lubi wpadać do “Terminal 23”.

 

Michael Jordan bywa w “Terminal 23” tylko podczas specjalnych okazji. Dziś najlepszy koszykarz świata obchodzi swoje 52. urodziny, a seria “Air Jordan” powstała dokładnie 30 lat temu. Jest okazja.