31-letni Serb powoli musi rozważyć piłkarską emeryturę, a wielkimi pieniędzmi kusi go zespół drugiej ligi chińskiej, Hebei China Fortune. "Rado" wielokrotnie przyznawał jak bardzo szczęśliwy jest w stolicy Polski i chciałby zakończyć tu karierę, jednak zarobki w dalekiej Azji niemal pięciokrotnie przebiłyby te z Legii.

Radović niedawno podpisał nową umowę, która zniosła klauzulę odstępnego (ok. pół miliona euro), więc na ewentualne rozmowy między stronami musi zgodzić się Legia, usatysfakcjonowana ofertą. Mówi się, że warszawski klub oczekuje za swojego czołowego zawodnika dwóch milionów euro.

Szkoleniowcem chińskiego zespołu jest Serb Radomir Antić, który w swoim CV ma chociażby trójkę hiszpańskich gigantów: Atletico, Real Madryt i Barcelonę. Antić ściąga do swojego zespołu rodaków: dwa dni temu szeregi drugoligowca zasilił były reprezentant Serbii, Nenad Milijas.

Większość głosów mówi, że Radovic mógłby zasilić zespół z Chin po zakończeniu sezonu, jednak ten pragnie ściągnąć go już teraz.