Rezerwowy Stuckey z dorobkiem 30 pkt był najskuteczniejszy w ekipie Pacers, a 1.40 min przed końcem gry zapewnił swojej drużynie sześciopunktowe prowadzenie. Zmniejszył je celną trójką Klay Thompson, który w całym spotkaniu zdobył 39 pkt, ale po chwili w ten sam sposób odpowiedział Miles.

 

Na porażkę gości niewątpliwy wpływ miała nieobecność uskarżającego się na kontuzję prawej kostki Stephena Curry'ego.

 

Drużyna z Indianapolis po raz drugi zagrała w strojach, które jeszcze w latach 90. zaprojektowała nieżyjąca już słynna amerykańska lekkoatletka Florence Griffith-Joyner. Kostiumy okazują się szczęśliwe, gdyż Pacers wygrali oba spotkania. Mają w nich wystąpić sześciokrotnie.

 

Pacers, z bilansem 23-33, są obecnie na 10. pozycji na Wschodzie i walczą o miejsce premiowane awansem do play off. "Wojownicy" - z 43 wygranymi w 53 meczach - są najlepsi nie tylko na Zachodzie, ale w całej lidze.

 

Więcej zwycięstw - 44, ale przy 12 porażkach - mają na koncie koszykarze Atlanta Hawks, którzy w niedzielę pokonali na wyjeździe Milwaukee Bucks 97:86. Gospodarze w trzeciej kwarcie wyrównali na 64:64, potem skuteczniejsi byli gracze "Jastrzębi". W ich szeregach brylował Paul Millsap zdobywając 23 punkty. Po 19 dla Bucks uzyskali Giannis Antetokounmpo i Khris Middleton.

 

Po raz 15. w ostatnich 18 spotkaniach ze zwycięstwa cieszyli się zawodnicy Memphis Grizzlies, którzy w Portland pokonali Trail Blazers 98:92. Goście potrafili w ostatniej kwarcie odrobić 13-punktową stratę, głównie dzięki dobrej grze Hiszpana Marca Gasola, który zdobył 21 punktów, o dwa więcej niż Courtney Lee.

 

Damian Lillard zdobył dla pokonanych 18 pkt. W ich szeregach zabrakło narzekającego na uraz palca LaMarcusa Alldridge'a.

 

W jedynym meczu kolejki, którego losy rozstrzygnęły się w dogrywce, Los Angeles Lakers pokonali w Staples Center Boston Celtics 118:111. Było to dopiero 14. zwycięstwo "Jeziorowców" w 55 konfrontacjach. Gorszym bilansem od nich legitymują się tylko New York Knicks (10-45) oraz Minnesota Timverwolves (12-42).

 

Pod nieobecność kontuzjowanego Kobe Bryanta, gracze pierwszej piątki gospodarzy uzyskali tylko 34 pkt. Z 25 najskuteczniejszy był Jeremy Lin.