Obaj zdobywcy to niepospolite postacie. Wspomniany J. A Szczepański, pseudonim Jaszcz (1902-91), był literatem, publicystą i jako się rzekło krytykiem teatralnym. W Tatrach wszedł niemal wszędzie widział niemal wszystko i to skrzętnie opisywał. Co ciekawe to właśnie on wymyślił i rozpowszechnił przesąd, że człowiek, który ujrzał Widmo Brockenu (rzadkie zjawisko optyczne, polegające na zaobserwowaniu własnego cienia na chmurze znajdującej się poniżej obserwatora) i jego cień otoczony jest tęczową obwódką – umrze w górach.

 

Szczepański uczestniczył w polskich ekspedycjach w Alpy i Andy. Po wojnie zajął się krytyką teatralną. Nierzadko zjadliwą, stąd jeden z postponowanych aktorów – Andrzej Szczepkowski - odpłacił Szczepańskiemu rymowanym epitafium:

Tu leży Jaszcz, przechodniu naszcz.

Drugi ze zdobywców Justyn Tymon Wojsznis (1909-65) był taternikiem, alpinistą i pisarzem. I kierownikiem II Polskiej Wyprawy w Andy. Uczestnicy I Wyprawy, kilka lat wcześniej, zdobyli najwyższy wierzchołek Ameryki Południowej - Aconcaguę. Podczas II  Wyprawy za cel obrano niezbadany, wyżynny obszar Puna de Atacama, na granicy argentyńsko-chilijskiej.

Wpatrzony w posępną nagość Puny, nie mogłem uwierzyć, że zdołamy tu wyżyć choćby miesiąc. Ogarnęła mnie chwila lęku: co nas czeka w tej martwej, milczącej krainie? Czy jej podołamy?- zastanawiał się kierownik  wyprawy Justyn Wojsznis.

Wyprawa zakończyła się pierwszymi wejściami na 9 sześciotysięcznych szczytów, w tym drugi do wysokości w Ameryce Południowej - Ojos del Salado. Nazwę wulkanu tłumaczy się najczęściej  jako Śnieżny Szczyt Żródeł Słonej Rzeki. I rzeczywiście góra wznosi się niedaleko górnego biegu Rio Salado. Inni tłumaczą bardziej dosłownie - Oczy Słonej Góry. Ale zdobycie Słonej Góry miało słodki smak nie tylko zwycięstwa:

Dwie godziny spędziliśmy na szczycie zajadając z apetytem wedlowska czekoladę rozkoszując się widokiem. Widać było, że jesteśmy na najwyższym wierzchołku panującym nad całą krainą – wspominał na łamach przedwojennego nr. Taternika Wojsznis.

Obie wyprawy przeprowadzone przez Polaków uznano za jedne z najważniejszych przedwojennych osiągnięć alpinistycznych na świecie. Drogę poprowadzoną północną ścianą poprzez lodowiec nazwano Lodowcem Polaków, na cześć jego pierwszych zdobywców.